W zaległym spotkaniu 8. kolejki PlusLigi Asseco Resovia Rzeszów w czterech setach wygrała na wyjeździe z MKS Będzin. Graczem MVP tego spotkania został atakujący Karol Butryn.
To spotkanie było jak walka "Dawida z Goliatem", przy czym ten drugi znów postawił dość wysoko poprzeczkę, jednak w końcówce nie wytrzymał w przerwy. W trzech setach Asseco Resovia Rzeszów toczyła z MKS-em Będzin toczyła zacietą walkę, jednak czwarta partia to był już pokaz dominacji "Pasiaków" nad zespołem ze Śląska. Po 3-miesiecznej przerwie z powodu kontuzji na przyjęciu dobrze zaprezentował się Nicolas Szerszeń. Jak Rzeszowianie pierwszy punkt w tym spotkaniu zdobyli poprzez środek, tak samo go zakończyli. Z kolei najlepiej punktującym graczem w tym spotkaniu był Karol Butryn, który w konsekwencji dostał statuetkę MVP.

Składy obydwu zespołów:

MKS Będzin:
Sobański, Ratajczak, Kalembka, Thiago, Faryna, Santana i Gregorowicz, oraz Makowski, Gawryszewski, Schmidt, Godlewski i Teklak

Asseco Resovia Rzeszów: Szerszeń, Drzyzga, Jendryk, Cebulj, Butryn, Tammemaa i Pottera (L), oraz Krulicki, Buszek i Mariański (L)

PlusLiga: Asseco Resovia w czterech setach ogrywa MKS Będzin
MVP spotkania Karol Butryn


Pierwszego seta obydwa zespoły zaczęły w wyrównany sposób. Przez całą partię znakomicie na przyjęciu prezentował się także powracający po kontuzji Nicolas Szerszeń. Wyrównana walka toczyła się do połowy seta, kiedy to Będzinianie osiągnęli 3-punktową przewagę, jednak Rzeszowianom udało się szybko ją zniwelować, a także dzięki m.in. asom serwisowym Karola Butryna czy Timo Tammemy gościom udało się odjechać na 4-punktową przewagę, w konsekwencji czego pierwszą odsłonę tego spotkania wygrali do 21.

Z kolei drugiego seta Asseco Resovia zaczęła od autowego ataku Nicolasa Szerszenia, który parę akcji później został zmieniony przez Rafała Buszka. I tak samo, jak w pierwszym secie, tak i w drugim, obydwa teamy do połowy seta toczyły wyrównaną walkę. Wprawdzie Rzeszowianom udało się osiągnąć 4-punktową przewagę, jednak Będzinianie szybko ją zniwelowali. Końcówka także należała do gospodarzy, dzięki czemu wygrali tego seta 25:23.

Podobna rzecz miała się także przez większą część trzeciego seta. Dopiero w jego połowie w polu zagrywki pojawił się m.in. świeżo wprowadzony Bartłomiej Królicki, który zaliczył tzw. wejście smoka, poprzez as serwisowy. I tak jak podczas pierwszego seta, końcówka znów należała do zawodników Asseco Resovii, którzy wygrali tę partię do 20.

Z kolei czwarty seta to był już pełen odjazd pociągu z Rzeszowa. Zawodnicy Asseco Resovii pokazali pełną dominację nad swoimi rywalami, z kolei zawodnicy z Będzina zdobywali punkty głównie na błędach swoich rywali. Goście wygrali czwartą partię miażdżącą przewagą, bo aż 16:25.