Mimo pandemii koronawirusa rzeszowski sport rok 2020 może zaliczyć do udanych. Apklan Resovia awansowała do Fotuna 1. liga, siatkarki KS Developres Rzeszów zostały mistrzyniami Polski, zaś żużel po roku absencji zaliczył udany powrót.

Sukcesy i porażki piłki nożnej

Wiele emocji zapewniła rzeszowskim kibicom piłka nożna. Oczywiście najważniejszym wydarzeniem była walka pomiędzy Stalą Rzeszów, a Apklan Resovią o to kto w barażach wywalczy awans do Fortuna 1. Liga. Ostatecznie zwycięsko z tego pojedynku wyszła Resovia, jednak runda zimowa na zapleczu ekstraklasy pokazała piłkarzom z ul. Wyspiańskiego, że gra na zapleczu Ekstraklasy to zupełnie inna bajka, niż 2. liga.

Rundę zimową Apklan Resovia zakończyła ostatnim miejscu w tabeli. W tym czasie z klubem ostatecznie chodź dopiero za drugim razem, pożegnał bardzo popularny Szymon Grabowski, który z tym zespołem wywalczył awans od 3. ligi aż do 1. ligi. Pierwszą próbę jego zwolnienia klub podjął już w październiku, jednak pod presją kibiców, szczególnie w mediach społecznościowych, zarząd cofnął swoją decyzję. Jednak "Pasiaki" w dalszym ciągu ponosiły w większości porażki, wobec czego z trenerem pożegnano się po raz drugi, tym razem ostatecznie.

W jego miejsce zatrudniono Radosława Mroczkowskiego. Ze zespołem pożegnało się także aż siedmiu zawodników: Wojciech Daniel, Mateusz Kantor, Grzegorz Płatek, Maksymilian Hebel, Przemysław Brychlik, Dawid Rogalski oraz Simon Loshi. Jeszcze przed końcówką roku władze klubu zdążyły zakontraktować nowego zawodnika - Josipa Soljica.

Sporo działo się także w Stali Rzeszów. Zespół ten o włos był od awansu do Fortuna 1. Liga. Sezon 2020/21 klub zaczął z przytupem, z początku idąc jak burza. Jednak w połowie rundy zimowej gra drużyny zaczęła nieco szwankować, w konsekwencji czego zespół ten zakończył rundę zimową na dziewiątym miejscu. Jednak to tylko zaledwie połowa tych wydarzeń.

Jeszcze w marcu ubiegłego roku Stal Rzeszów pożegnała się z Sebastianem Niedźwiedziem, a w jego miejsce zatrudniała Marcina Wołowca. Jednak w grudniu ubiegłego roku, wobec słabych wyników, drużyna podziękowała Wołowcowi za współpracę, a w jego miejsce wszedł Daniel Myśliwiec. Nowy trener zadebiutuje już 16 stycznia w wyjazdowym meczu sparingowym z Górnikiem Łęczna. Zaś obydwa zespoły do rozgrywek ligowych powrócą pod koniec lutego.

Rysice na górze, Pasiaki wręcz odwrotnie

KS Developres Rzeszów rok 2020 może zaliczyć do niezwykle udanych. Mimo niedokończonego poprzedniego sezonu klub wywalczył złoty medal mistrzostw Polski. Z kolei nowy sezon "Rysice zaczęły niezwykle udanie, idąc jak burza, i pokonując praktycznie rywalki, no może poza Energa MKS Kalisz. Można jednak powiedzieć, że to była swego rodzaju wpadka, ponieważ spotkanie to zostało rozegrane tuż po powrocie do treningów po przebytej chorobie w postaci koronawirusa.

Władze klubu zdecydowały się także na wymianę mniej więcej połowy składu na nadchodzący sezon, jednak nie wpłynęło to jak widać na wyniki. A pamiętajmy, że z drużyny odeszła m.in. Katarzyna Zaroślińska-Król, która przez wielu była uważana za swego rodzaju "filar".

Z kolei wręcz odwrotnie działo się w drużynie Asseco Resovii Rzeszów. W lutym z klubem rozstał się trener Piotr Gruszka, a chwilę później prezes Krzysztof Ignaczak. W miejsce tego pierwszego zatrudniono najpierw Emmanuela Zaniniego. Jednak nowy szkoleniowiec nie umiał znaleźć recepty na poprawę gry swojej drużyny, wobec czego po zakończeniu sezonu podziękowano mu za współpracę, na jego miejsce przyszedł doświadczony Włoch Alberto Giuliani. Asseco Resovia zakończyła poprzedni sezon na przedostatnim miejscu, ale o tym wszyscy zapewne chcieliby zapomnieć.

Czasy nowego trenera oznaczały także po raz kolejny rewolucje w składzie. Jak to Resovia w ostatnich latach miała w zwyczaju, z klubem pożegnała się mniej więcej połowa zawodników. Po trzech latach nieobecności w Polsce, do składu wrócił dwukrotny mistrz świata Fabian Drzyzga oraz weteran polskiej siatkówki Paweł Woicki. Do składu zostały zakontraktowane też takie nazwiska jak m.in. Klmenen Cebulj, Jeffrey Jendryk czy Karol Butryn.

Rok 2020 Asseco Resovia zakończyła w ligowej tabeli na dziewiątym miejscu. Jeszcze w grudniu klub wypuścił do prasy pierwsze przecieki, jakoby na następny sezon w zespole znów szykuje się rewolucja kadrowa. Według niepotwierdzonych jak dotąd informacji do zespołu mają przyjść takie gwiazdy jak Maciej Muzaj, Paweł Zatorski czy Bartosz Kwolek.

Udany powrót żużla

Po roku absencji na Hetmańską 69 powrócił także speedway. Mimo wielu obaw jak to wszystko będzie funkcjonować, zarówno władze, jak i zawodnicy pokazali dobrze funkcjonujący zespół, który mimo nie dużych środków finansowych potrafi osiągać dobre wyniki. Nikt oczywiście od razu nie spodziewał się awansu do eWinner 1. liga żużlowa, jednak zakończenie sezonu na czwartej pozycji w tabeli było dobrym wynikiem.

Tuż po zakończeniu sezonu władze Rzeszowskiego Towarzystwa Żużlowego zaczęły ogłaszać transfery na następny sezon. Do klubu przyszli m.in. tacy zawodnicy jak Hubert Łęgownik, Sam Masters czy Karol Baran. Czyżby to wszystko oznaczało, że na zakończenie przyszłego sezonu klub będzie świętował powrót na zaplecze PGE Ekstraligii ?