W środowym meczu PlusLigi Asseco Resovia Rzeszów zagra na wyjeździe z PGE Skrą Bełchatów. Spotkania pomiędzy tymi zespołami zawsze owiane były sporą dawką emocji.
Mecze pomiędzy Asseco Resovią Rzeszów, a PGE Skrą Bełchatów jeszcze kilka sezonów temu nazywane były przez wielu siatkarskim "el classico" w polskim wydaniu. Meczom tym od zawsze towarzyszyła spora dawka emocji, zarówno na parkiecie między zawodnikami, jak i na trybunach.

Będzie to już 30. mecz w historii spotkań PlusLigii, jak rzeszowianie przyjeżdżają do Bełchatowa. Na 29 rozegranych dotąd spotkań tylko cztery zostały wygrane przez zespół Asseco Resovii. Ostatni raz zdarzyło się niespełna pięć lat temu, w 2016, kiedy zespół z Rzeszowa wygrał w Bełchatowie 3:1 a MVP tamtego spotkania został dzisiejszy kapitan "Pasiaków" Fabian Drzyzga.

Spotkanie to będzie wyjątkowe co najmniej jeszcze z dwóch powodów. Po pierwsze obydwie drużyny w obecnym sezonie PlusLigi w tabeli meczowej idą ze sobą łeb w łeb, a różnica pomiędzy nimi wynosi zaledwie dwa punkty. Dodatkowo Asseco Resovia ma rozegrane o jedno spotkanie mniej, więc w przypadku wygranej ma teoretycznie większe szanse na walkę w finałowej 8. Ponadto Skra Bełchatów może być podrażniona po ostatniej porażce, kiedy to przegrała na własnej hali z Treflem Gdańsk, a MVP tamtego spotkania została legenda klubu z Bełchatowa, Mariusz Wlazły. Dodatkowo pomiędzy tymi klubem z Rzeszowa, a z Bełchatowa toczy się rywalizacja o to kto zagra w ćwierćfinałach Pucharu Polski. Bliżej tego celu są aktualnie gospodarze.

Spotkanie to jest jeszcze wyjątkowe z innego powodu. Mianowicie, będzie to 500 mecz Pawła Woickiego na parkietach PlusLigii. Ten weteran polskiej siatkówki reprezentował klub z Bełchatowa w latach 2010/13, z którym zdobywał srebrny medal Klubowych Mistrzostw Świata, Puchar Polski, 2. miejsce w Lidze Mistrzów czy wicemistrzostwo Polski.

Start spotkania o 17.30 na antenie Polsatu Sport.