W pierwszym meczu sparingowym przed startem rundy wiosennej Stal Rzeszów zaliczyła udany powrót. Biało-Niebiescy pokonali na wyjeździe 1-ligowy Górnik Łęczna.
Składy zespołów:

Górnik Łęczna:
I połowa: Maciej Gostomski - Leândro, Paweł Baranowski, Kamil Pajnowski, Maciej Orłowski - Michał Goliński, Bartłomiej Kalinkowski, Adrian Cierpka, Serhij Krykun, Karol Struski - Paweł Wojciechowski.

II połowa: Adrian Kostrzewski - Kamil Rozmus, Tomasz Midzierski, Karol Turek (75′ Kamil Duda), Bartłomiej Kukułowicz - Aron Stasiak (75′ Dawid Tkacz), Tomasz Tymosiak, Marcin Stromecki, Aleksander Jagiełło, Przemysław Banaszak - Bartosz Śpiączka.

Stal Rzeszów: I połowa: Wiktor Kaczorowski - Piotr Głowacki, Łukasz Góra, Damian Kostkowski, Radosław Sylwestrzak - Marcel Kotwica, Wojciech Reiman, Bartosz Wolski, Dawid Olejarka, Mariusz Sławek - Damian Michalik.

II połowa: Wiktor Kaczorowski - Piotr Łazarz, Sławomir Szeliga, Jarosław Fojut, Dominik Sadzawicki - Błażej Szczepanek, Jakub Szczypek, Ramil Mustafaev, Rafał Maciejewski, Wiktor Kłos - Grzegorz Goncerz

Mecz był rozgrywany w wymagających dla obu stron warunkach. Temperatura sięgająca -7 stopni oraz padający śnieg nie ułatwiały zadania. Pomimo tego, sztuczna murawa stadionu w Lubartowie pozwalała grać. W pierwszej połowie spotkanie było wyrównane, z lekkim wskazaniem na gospodarzy, którzy mieli większą liczbę sytuacji. Rzeszowianie natomiast najgroźniejsze okazje mieli po stałych fragmentach gry. W doliczonym czasie tej części spotkania Górnik Łęczna wyszedł na prowadzenie po efektownym golu Macieja Orłowskiego.

W drugiej połowie to biało-niebiescy przejęli inicjatywę. Po czterech minutach od wznowienia gry wyrównującego gola, pierwszego w barwach Stali Rzeszów, zdobył Ramil Mustafaev. Po godzinie gry szansę na zdobycie drugiego gola dla Górnika Łęczna miał Przemysław Banaszak, ale jego strzał głową minął bramkę strzeżoną przez Kaczorowskiego. W ostatnich fragmentach spotkania nasz bramkarz dwukrotnie wyszedł zwycięsko z pojedynków sam na sam – najpierw świetnie wybronił strzał Śpiączki, a pięć minut później Banaszaka.

Niewykorzystane sytuacje zemściły się na gospodarzach. W 87. minucie Rafał Maciejewski wykorzystał szansę i wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Jak się ostatecznie okazało, była to bramka na wagę zwycięstwa Stali Rzeszów nad Górnikiem Łęczna w pierwszym tej zimy sparingu.