W 19. kolejce PKO Bank Polski Ekstraklasy, w której PGE FKS Stal Mielec podejmowała na własnym stadionie Lechię Gdańsk. Mielczanie wciąż czekają na pierwsze zwycięstwo w 2021 roku.
Będzie to już trzeci mecz PGE FKS Stali Mielec w tym roku na własnym stadionie. W poprzednich dwóch udało się zdobyć dwa punkty po bezbramkowym remisach ze Śląskiem Wrocław i Cracovią. W starciach ze Stalą Mielec, Lecchia Gdańsk jeszcze nigdy nie przywiozła trzech punktów z delegacji.

Składy

Stal Mielec: Rafał Strączek- Krystian Getinger [C], Marcin Flis, Bozhidar Chorbadżhiyski, Jonathan De Amo- Albin Granlund- Petteri Forsell, Mateusz Matras, Maciej Domański, Maciej Jankowski, Aleksandar Kolev
Rezerwowi; Michał Gliwa, Mateusz Żyro, Maciej Urbańczyk, Andreja Prokić, Mateusz Mak, Wojciech Lisowski, Damian Pawłowski, Robert Dadok, Łukasz Zjawiński

Lechia Gdańsk: Dusan Kuciak- Mario Maloca, Kristers Tobers, Rafał Pietrzak, Karol Fila- Jarosław Kubicki, Jan Biegański- Maciej Gajos, Flavio Paixao [C], Joseph Ceesay- Łukasz Zjawiński
Rezerwowi: Eryk Mirus, Omran Haydary, Mateusz Żukowski, Conrado, Egy Maulana Vikri, Tomasz Makowski, Mykoła Musolitin, Egzon Kryeziu, Jakub Kałuziński

Sędzia: Łukasz Szczech

Stadion: Stadion Miejski w Mielcu przy Solskiego 1

Żółte kartki: 54 min członek sztabu szkoleniowego Stali Mielec, 76 min Kristers Tobers, 86 min Karol Fila, 96 min Maciej Domański

Bramki: 45 min Zjawiński,

Przebieg spotkania

Pierwsza połowa
Petteri Forsell dogrywał już na samym początku piłkę w pole karne z rzutu rożnego. Tam na 13 metrze dopadł do niej Aleksandar Kolev, który oddał strzał na bramkę Lechii, jednak fenomenalna interwencja Kuciaka. 64. sekunda i druga akcja Stali! Po strzale Forsella, piłkę końcami palców wybił Kuciak! W 2 min kolejny rzut rożny miała Stal. Po dośrodkowaniu Domańskiego, Paixao faulowany przez Flisa. W 4 min Rafał Pietrzak idealnie zagrał piłkę do Macieja Gajosa. Ten próbował lobować Strączka, jednak goalkeeper przytomnie przy tej próbie. W 5 min po rzucie wolnym Stali, piłkę z własnego pola karnego wybił Flavio Paixao. Po początkowej ofensywie Stali do głosu doszła Lechia, która starała się budować atak pozycyjny. W 9 min Pietrzak z rzutu wolnego, akcję zamykał Maloca, jednak z łatwością złapał ja Strączek. W 15 min olbrzymie zamieszanie pod bramką Lechii Gdańsk. Albin Granlund zagrał w pole karne a tam Maciej Jankowski uderzał na bramkę, jednak ta odbiła się od jednego z obrońców. Stal w okolicach 10 min znów przejęła inicjatywę i zepchnęła Lechię do głębokiej defensywy, która momentami była wręcz desperacka. Z każdą minutą dominacja Stali coraz bardziej widoczna, w 20 min posiadanie piłki na poziomie 63-27 (%) a sytuacje bramkowe 4-1. W 21 min kontratak Lechii Gdańsk zakończył strzałem Flavio Paixao, jednak przebił piłkę nad poprzeczką bramki Strączka. W 24 min do piłki w polu karnym doszedł niepilnowany Forsell i uderzył minimalnie nad poprzeczką. Fin często przy piłce w pierwszej połowie bierze się zarówno za rozegranie jak i często uderza na bramkę. W 25 min Zjawiński faulował De Amo i rzut wolny otrzymała Stal Mielec. Do piłki podszedł właśnie Petteri Forsell, który pieczołowicie przygotowywał ją na 20 metrze. Piłka zagrana w pole karne, jednak nikt nie przeciął tej piłki, niepewnie Kuciak na rzut rożny. Pachniało bramką w Mielcu dla gospodarzy, bowiem Lechia, która początkowo przeprowadzała kontrataki z czasem całkowicie cofnęła się na własną połowę. W 38 min Kolev doszedł do piłki w polu karnym Lechii, jednak po nieczystym strzale od bramki zacznie Kuciak. W 40 min strzelał na bramkę Lechii Maciej Jankowski, jednak źle złożył się do tego uderzenia i piłka nad poprzeczką. W 43 min świetna interwencja Malocy, po dograniu przez Forsella piłki w pole karne. Biegański uderzał z dystansu, świetną interwencją popisał się Strączek, jednak do odbitej piłki dopadł Zjawiński, który opinał bramkarza i wpakował piłkę do bramki. Będzie jednak VAR bowiem w polu karnym padał Flis. Bramka zostaje uznana. 0:1 dla Lechii, co jeszcze kilka minut wcześniej wydawało się nierealnym snem.

Koniec I połowy. Stal Mielec przeważała przez niemal całą pierwszą połowę, ale to Lechia, zdobywając gola "do szatni" prowadziła 1:0.

Druga połowa
W 47 min Forsell zdecydował się na strzał z dużego dystansu. Piłka przeleciała nad poprzeczką bramki Kuciaka. W 51 min Forsell szukał Granlunda w polu karnym Lechii, jednak drugi Fin w Stali Mielec nie doszedł do piłki. 54 min Pietrzak podał piłkę do Kubickiego, w polu karnym interweniował skutecznie Czorbadżijski. W 58 min Kubicki z pomocą członka sztabu medycznego schodzi z boiska. Wyglądało to naprawdę kiepsko. W 61 min Ceesay podał piłkę do Fili, a obrońca Lechii przymierzył tuż obok słupka. W 62 min Getinger strzelił z woleja z dystansu, łatwo obronił Kuciak. W 67 min ofensywna akcja Getingera, piłkę zablokował Maloca. W 68 min Akcja Zwolińskiego, piłkę wybił jednak Czorbadżijski. W 69 min strzał głową Forsella, piłka przeleciała obok słupka bramki Kuciaka. Zmiany w ekipie z Mielca. Schodzą: Aleksandar Kolev oraz Albin Granlund, schodzą: Łukasz Zjawiński i Robert Dadok. Zmiana także w ekipie przyjezdnych. Schodzi: Joseph Ceesay, wchodzi: Conrado. W 74 min Flavio Paixao podał piłkę do Zwolińskiego, którego wślizgiem zatrzymał Czorbadżijski. W 76 min żółtą kartkę otrzymał Kristers Tobers. Za faul na Zjawińskim. Tobers przegrał pozycję i musiał ratować się staranowaniem rywala. Rzut wolny dla Stali. Do piłki podszedł Domański i zagrał ją na pole karne, tam jednak dobrze obrońcy Lechii. W 78 min Kuciak skutecznie interweniował po rzucie rożnym Domańskiego. W 79 min kolejne zmiany w ekipie Stali. Prokić i Mak zmienili Jankowskiego i Chorbadżhiyskiego. W 82 min Mak z 30 metra oddał piękny strzał w prawy róg bramki, ale przepiękną interwencja Kuciaka ratuje Lechię. W 84 min po rzucie rożnym bitym przez Getingera Kuciak wybił piłkę, a po chwili Biegański zdjął ją z nogi de Amo. W 88 min kolejna zmiana, schodzi Maciej Gajos a w jego miejsce Tomasz Makowski. W 89 min idealna szansa Petterieggo Forsella po zagraniu Mateusza Maka, z dystansu uderzył jednak nad poprzeczką. W 94 min Kuciak najpierw doskonale obronił strzał rywala, a następnie Matras trafił w poprzeczkę. To była piłka meczowa dla Stali.

Stal Mielec mimo przewagi i zdecydowanie lepszej gry od przyjezdnych z Gdańska, przegrywa 0:1 i wciąż pozostaje na dnie ligowej tabeli.