- Rzeszów potrzebuje takiego prezydenta, który zagwarantuje dalszy dynamiczny rozwój tego miasta - mówił na wczorajszej konferencji prasowej lider PSL-u na Podkarpaciu, Mieczysław Kasprzak.
Wygląda na to, że każde z ugrupowań opozycyjnych uważa, że to jego kandydat będzie tym właściwym kandydatem na prezydenta Rzeszowa i nie zamierza się wycofać. Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Borys Budka uważa, że opozycja wspólnie z resztą opozycji, powinna wystawić kandydata, oczywiście przy głównym udziale mieszkańców.

- Oprócz rozmów z PSL-em czy innymi partiami, prowadzimy rozmowy także z przeróżnymi organizacjami społecznymi. Na Podkarpacie przyjechałem po to, aby wyłonić kandydata samorządowego, z doświadczeniem, ale przede wszystkim takiego, który będzie gwarantował, że Rzeszów nadal będzie dobrze rozwijającym się europejskim miastem - mówił na wczorajszej konferencji prasowej Borys Budka.

Więcej o tym przeczytacie państwo tutaj: Budka: To mieszkańcy Rzeszowa powinni sami wyłonić kandydata

Wygląda na to, że z boju o ten urząd nie zamierza się wycofać Polskie Stronnictwo Ludowe. Politycy PSL uważają, że to ich kandydat byłby tym najwłaściwszym, który zagwarantowałby Rzeszowowi dalszy, dynamiczny rozwój.

- Wspólny kandydat byłby oczywiście najlepszym rozwiązaniem. Ich wielość oznacza bowiem niezwykle ciekawą kampanię, ale może skończyć się tak, że Rzeszów dostanie się w ręce drugiej strony. Miasto potrzebuje bowiem takiego prezydenta, który zagwarantuje miastu kontynuację dynamicznego rozwoju - mówił na wczorajszej konferencji prasowej Mieczysław Kasprzak.

Lider podkarpackiego PSL-u odpiera także zarzuty ze strony PO i Lewicy o tym, że ich partia wychodzi w tej materii przed szereg, ujawniając nazwisko swojego kandydata.

- Jak mam poprzeć wspólnego kandydata, skoro nawet jeszcze go nie ma. Gdzież on niby jest ? - dopytywał się wczoraj Mieczysław Kasprzak.

Poseł liczy poniekąd także, że to właśnie Edward Słupek będzie tym wspólnym kandydatem.

Przypomnijmy, termin wyborów zaplanowany jest jak na razie na 9 maja. Oczywiście ze względów pandemicznych ich termin może zostać przesunięty, jednak władze na razie nie mają takiego planu.

- Oczywiście, że wszyscy będą dążyć do tego, żeby te wybory się odbyły w czasie regulowanym przez prawo, ale na dziś nie można sondować czy faktycznie tak się stanie - mówiła w zeszłym tygodniu wojewoda podkarpacki Ewa Leniart.