- Jestem przedstawicielem tych wszystkich środowisk, którym zależy na suwerenności nie tylko Polski, ale także Rzeszowa - tak o swojej kandydaturze na prezydenta mówił dziś Grzegorz Braun.
Do maratonu o bój prezydenturę Rzeszowa zgłosił dzisiaj swój akces kolejny polityk, o którym mówiło się już od dłuższego czasu, Grzegorz Braun. Polityk ogłosił swój start w wyborach przy licznym wsparciu lokalnych działaczy, ale ogólnokrajowych posłów: Krzysztofa Bosaka, Konrada Berkowicza oraz Jakuby Kuleszy.

- W sytuacji, kiedy dzisiaj parlament i rząd nas zawodzą, to polityka regionalna i samorządowa jest szczególnie ważna. Przybywam zatem do Rzeszowa, ale nie z dalekiego kosmosu, lecz jako wasz poseł, aby uczynić to miasto jeszcze lepszym - tak o starcie w tych wyborach mówił Braun.

Bosak: skruszyć betonozę

Właściwie od czasu powstania Konfederacji możemy usłyszeć, że to ugrupowanie pojawiło się polskiej scenie politycznej po to, aby przełamać monopol wśród głównych partii, i aby udowodnić, że scena polityczna w naszym kraju nie jest zabetonowana. Politycy Konfederacji dokładnie to samo mówią odnośnie zbliżających się wyborów prezydenckich w Rzeszowie.

- Blisko dwa lata temu Konfederacja pojawiła się w polskim Sejmie, to od tamtej pory zaczęło się przełamywanie monopolu na polskiej scenie politycznej. Wierzę, że Grzegorz Braun zrobi dokładnie to samo również w Rzeszowie, że uda nam się zniszczyć ten rzekomy układ podkarpacki - tak o tej kandydaturze Grzegorza Brauna mówił Krzysztof Bosak.

Jednak politycy Konfederacji nie byliby zapewne sobą, gdyby przy okazji nie dodali odrobiny nuty spisków czy teorii, także przy okazji tych wyborów.

- Chciałbym zaapelować do polityków PiS-u, którzy są cichymi reżyserami tych wyborów, aby nie odkładali na siłę ich w czasie, żeby nie stosowało żadnych administracyjnych trików - dodawał Krzysztof Bosak.

Berkowicz: Rozwinąć Rzeszów

Właściwie każdy, kto odwiedził Rzeszów w przeciągu ostatnich 15 lat przynajmniej dwa razy, potwierdza, jak bardzo to miasto się rozwinęło. To samo mówią politycy Konfederacji.

- Ilekroć przyjeżdżam do Rzeszowa, to widzę nowoczesne miasto, które ciągle się rozwija. Jednak w tym jest jeszcze wiele do zrobienie czy rozwinięcia, tylko do tego potrzeba odwagi. Ale tę cechę posiada tylko i wyłącznie właśnie Grzegorz Braun - mówił przy okazji ogłoszenia tej kandydatury Konrad Berkowicz.

Posłowie Konfederacji dodali także, że aby Rzeszowian rzeczywiście poważnie potraktować, to kandydata trzeba ogłosić na miejscu, a nie w mediach czy którejś z centrali partyjnych.

- Liczymy, że mieszkańcy choć przez lata przyzwyczajeni do tego samego włodarza, to podejdą na poważnie do tych wyborów, i wybiorą właśnie tego kandydata, który gwarantuje miastu prawdziwe dobrą zmianę - dodawał poseł z województwa lubelskiego, Jakub Kulesza.

Braun: Rzeszów odzyska suwerenność

Z ust polityków tego ugrupowania możemy także wielokrotnie usłyszeć, że Polska nie jest krajem w pełni suwerennym, a ich ugrupowanie może to jedynie zagwarantować.

- W sytuacji, kiedy Polacy nie mogą podejmować w pełni suwerennych decyzji kiedy dzisiaj parlament i rząd nas zawodzą, nasi obywatele potrzebują oparcia, także od strony rzeszowskiego ratusza. Liczę także, że to poparcie, które wystawiliście mi w wyborach parlamentarnych, przełożą także państwo teraz - wyrażał nadzieję Grzegorz Braun.

Poseł zapewniał także, że o wiele bardziej woli być prezydentem Rzeszowa, niż posłem w fasadowym parlamencie gdzieś na u. Wiejskiej.

Ale czy sam polityk, czy ktoś z jego ugrupowania ma realne szanse w walce o ten urząd ? Raczej ciężko powiedzieć. Grzegorz Braun blisko dwa lata temu, chodź może nie w Rzeszowie, ale podobnym tego typu mieście (Gdańsku), próbował swoich sił w walce także o urząd prezydenta, na miejsce zmarłego w tragicznych okolicznościach Pawła Adamowicza. Przegrał wówczas jednak z kretesem, zdobywając niespełna 12 proc. w pierwszej turze.

Z kolei podczas ostatnich wyborów prezydenckich w 2020 roku, Krzysztof Bosak w Rzeszowie zdobył ledwo nieco ponad 10 proc. głosów.