Ok. 350 kg karmy dla zwierząt udało się zebrać Funkcjonariuszom Zakładu Karnego z Rzeszowa w ramach akcji "Puszka z Puszki" dla schroniska "Kundelek".
Zakończyła się akcja rzeszowskich funkcjonariuszy - Puszka z „Puszki”. Przez ponad miesiąc funkcjonariusze wchodzący na teren jednostki mogli natknąć się przy wejściu do jednostki na kosze z wizerunkiem psa i kota. W koszach lądowała karma dla zwierzaków z rzeszowskiego schroniska „Kundelek”. Akcja była częścią kampanii #ResortSprawiedliwościPomaga.

Od samego początku nikt z organizatorów nie miał wątpliwości, że akcja spotka się z dużym odzewem. Funkcjonariusze zawsze są gotowi śpieszyć z pomocą potrzebującym – bez względu czy jest to człowiek, czy psiak potrzebujący pomocy.

- Niestety nie jesteśmy w stanie zapewnić domu wszystkim zwierzętom ze schroniska, ale pomagamy, jak tylko możemy. Także i w tym przypadku, funkcjonariusze nie pozostali obojętni wobec potrzeb zwierząt z rzeszowskiego „Kundelka”. Każdego dnia, po zakończonej służbie organizatorzy akcji musieli opróżniać rozstawione przy wejściach do jednostki kosze, żeby zrobić miejsce dla następnych puszek i worków z karmą. Także skarbonki na datki dla zwierzaków z każdym dniem stawały się coraz bardziej pełne - mówi Jarosław Wójtowicz, rzecznik Służby Więziennej w Rzeszowie.

Dodatkowo akcję organizowaną przez Okręgowy Inspektorat Służby Więziennej w Rzeszowie, Zakład Karny w Rzeszowie wsparł Zarząd Wojewódzki NSZZ Funkcjonariuszy i Pracowników Więziennictwa, który „zasilił” puszkę na datki. Dzisiaj do schroniska „Kundelek” funkcjonariusze Służby Więziennej przekazali 350 kg karmy dla zwierząt.

- To z pewnością nie jest ostatni rozdział współpracy rzeszowskiej Służby Więziennej ze schroniskiem. Wprawdzie pandemia wprowadziła ograniczenia które uniemożliwiają skierowanie do pracy na rzecz placówki osadzonych, ale z pewnością kiedy tylko taka możliwość powróci będą służyć oni swoją pomocą. Do tego czasu, pozostajemy z kundelkiem w kontakcie i będziemy starać się reagować na bieżące potrzeby - dodaje rzecznik.