- Jeśli ogon ma lepszego kandydata, to pies powinien ustąpić. Po co nam ta wojna ? - tak mówił poseł Tadeusz Cymański o sporze w Zjednoczonej Prawicy ws. wyborów na prezydenta Rzeszowa.
W dalszym ciągu nie poznaliśmy kandydata PiS na prezydenta Rzeszowa, mimo iż w opublikowanym już jakiś czas temu oświadczeniu zarządu tej partii na Podkarpaciu zapowiedziano wystawienie własnego człowieka.

- W Rzeszowie widzimy ogromny potencjał i zaufanie co do naszej formacji. Dlatego chcemy to przekuć na konkretne wyniki, wobec czego nasza partia wystawi własnego kandydata na stanowisko prezydenta - mówił marszałek Władysław Ortyl, lider tej formacji na Podkarpaciu, w komunikacie okręgu nr 23.

Jednak w dalszym ciągu nie poznaliśmy tego właściwego człowieka. Choć wszystko wskazuje na to, że kandydatem PiS będzie wojewoda Ewa Leniart, to nadal główna partia rządząca ociąga się w ogłoszeniu. Sama zainteresowana uważa natomiast, że ma odpowiednie kompetencje do sprawowania tego urzędu.

- Jestem osobą, która posiada kompetencje i predyspozycje do tego. Prawie 5,5 roku piastowania urzędu wojewody daje mi prawo, by taką deklarację uczynić. Oczywiście czas pokaże, to jest poważna decyzja. To także decyzja, która ma wpływ na życie osobiste, więc muszę ją przekonsultować z najbliższymi i uzyskać ich akceptację - mówiła w wywiadzie dla RMF FM Ewa Leniart.

Cymański: Jeśli ogon ma lepszego kandydata to pies powinien ustąpić

Jednak w zakulisowych rozmowach polityków obozu Zjednoczonej Prawicy nadal słyszymy, że koalicja rządząca powinna się dogadać i wystawić wspólnego kandydata. Takie przekonanie już jakiś czas temu wyrażał, chociażby Jacek Sasin, Minister ds. Aktywów Państwowych.

- Nie wiem, czy taka opcja jest w tej chwili możliwa. Jako PiS nie podjęliśmy jeszcze konkretnego stanowiska. Owszem, myślimy o własnym kandydacie, ale jednocześnie chcemy na ten temat rozmawiać z naszymi partnerami z Solidarnej Polski - dodawał Sasin.

Dzieje się tak, mimo iż wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią, a szczególnie sondaże wyborcze, że to Marcin Warchoł ma jak na razie największe szanse w walce o fotel prezydenta Rzeszowa. W ostatnim przeprowadzonym sondażu w tej sprawie Marcin Warchoł może liczyć 49 proc. głosów poparcia, zaś wojewoda na niespełna 18 proc. Więcej o tym sondażu przeczytacie państwo tutaj: Rzeszów. Marcin Warchoł wygrywa wybory [sondaż]

O tę batalię pytany był także poseł Solidarnej Polski Tadeusz Cymański w jednym z wywiadów. Na pytanie o to czy uważa, iż "ogon powinien merdać psem", odpowiedział tak:

- Jeśli ogon ma lepszego kandydata, to uważam, że powinien wystartować ten lepszy, a nie tylko ten, który należy do większej części tego psa - mówił dziś w porannym wywiadzie w RMF FM Tadeusz Cymański.