W ostatnim meczu fazy zasadniczej KS Developres Rzeszów pokonał na własnej hali Grupa Azoty Chemik Police. MVP spotkania została Kiera Van Ryk.
W ostatnim meczu fazy zasadniczej KS Developres Rzeszów w pełni zdał egzamin z udowodnienia, kto przez cały sezon był liderem tabeli. Rysice w czterech setach, chodź nie bez problemów pokonały na własnej Grupa Azoty Chemik Police. MVP spotkania została Kiera Van Ryk.

Składy:
KS Developres Rzeszów:
Polańska, Van Ryk, Krajewska, Krajewska, Rasińska, Blagojevic, Stencel, Krzos i Przybyła, oraz Fidon-Lebleu

Grupa AZOTY Chemik Police: Grajber, Kowalewska, Kąkolewska, Brakocevic-Canzian, Baijens, Strantzali i Maj-Erwardt,

Kiepsko zaczęły Rzeszowianki tego pierwszego seta. Siatkarki Chemika już na początku wypracowały sobie paropunktową zmianę. Jednak z biegiem czasu Rysice nie dość, że dogoniły swoje rywalki, ale nawet wyszły 4-punktowe prowadzenie. Wydawało się, że KS Developres Rzeszów bez problemu wygra tego seta. Jednak nic bardziej mylnego. Chemiczanki w samej końcówce dogoniły swoje rywalki, a końcówka seta toczyła się na przewagi. Napiętą końcówkę to Policzanki lepiej wytrzymały, dzięki czemu wygrały tego seta 27:29.

Wydawało się, że napędzone zwycięstwem w pierwszy secie Policzanki ułożą sobie bez problemu tego drugiego seta, jednak tak się nie stało Po dość wyrównanym początku drugiego seta, to Rzeszowianki dzięki m.in. atakom Kiery van Ryk osiągnęły 4-punktowe prowadzenie (18:15). Rysice nie powtórzyły swoich błędów z pierwszego seta, i do końca drugiego utrzymały pewną przewagę, przez co wygrały go w pewny sposób, bo aż 25:18.

Z kolei trzecia partia przebiegała nareszcie w taki sposób, jak powinien przebiegać mecz pomiędzy równymi sobie zespołami. Obie drużyny szły z wynikiem łeb w łeb, nie odpuszczając przez moment ani na krok. Maksymalnym prowadzeniem były dwa punkty przewagi. Jednak to Rzeszowianki utrzymały nerwy na wodzy do samego końca, wygrywając tego seta na przewagi 27:25.

Napędzone zwycięstwem w trzeciej partii, Rzeszowianki już na początku czwartej ustawiły sobie wynik. Złożyły się na to pewna gra w obronie, co przekładało się na skuteczne kontrataki (10:7). W dalszej części na minimalny, bo 2-punktowy dystans Rysice utrzymywały swoje rywali (16:14). W dalszym ciągu seta wynik niewiele się zmienił. Rzeszowianki w ostatnim secie fazy zasadniczej pokonały swoje rywalki z Polic 25:22 po ataku na lewym skrzydle z kontrataku Jeleny Blagojević.