W najbliższy poniedziałek punktualnie o godz. 12 szeroko rozumiana opozycja parlamentarna przedstawi swojego kandydata na prezydenta Rzeszowa. Zaskoczenia raczej nie będzie.
Nazwisko Konrada Fijołka, jako kandydata szeroko rozumianej opozycji na prezydenta Rzeszowa przewijało się w spekulacjach już od kilku dni. Kilka dni temu klub radnych "Rozwój Rzeszowa" zaapelował, aby był nim właśnie Konrad Fijołek.

- Jest doświadczonym samorządowcem znającym doskonale realia naszego miasta, przy tym człowiekiem młodym, zaangażowanym i mającym precyzyjną wizję Rzeszowa jako nowoczesnego miasta - pisali w swoim liście radni.

Także m.in. PO od dłuższego czasu mówiła o swoim kandydacie. Na początku spekulowało się nazwisko Pawła Kowala, Teresy Kubas-Hul czy Pawła Poncyliusza. Jednak wczoraj przewodniczący największej partii opozycyjnej, choć nie wprost, to wyraźnie zasugerował, kto będzie ich kandydatem na prezydenta Rzeszowa.

- Będziemy stawiać na samorządowca, nie ma innego wyjścia. Musi mieć on doświadczenie samorządowe, dawać gwarancje, że Rzeszów będzie się w dalszym ciągu w taki sam sposób rozwijał. Jeśli w spokoju uda nam się zakończyć ten proces, będzie to kandydat z dużym obywatelskim poparciem, który również jest znany w dotychczasowym środowisku prezydenta Rzeszowa - powiedział w rozmowie z Krzysztofem Ziemcem Borys Budka.

Przewodniczący PO powiedział także, że odpowiednie nazwisko poznamy w przyszłym tygodniu, być może nawet w poniedziałek.

W niedzielę po południu te spekulacje się potwierdziły. Nazwisko kandydata opozycji poznamy już jutro, punktualnie o godz. 12.

- Jesteśmy przekonani, że Rzeszowianom zależy przede wszystkim na tym, aby w wyborach Rzeszowem w kolejnych latach kierowała osoba ze znajomością miasta, jego problemów, osoba autentycznie zaangażowana w działalność samorządową i społeczną w naszym mieście. Wybory na Prezydenta Miasta powinien być przede wszystkim świętem samorządności, a nie konkursem partyjnych działaczy. W prowadzonych w ostatnich tygodniach rozmowach i konsultacjach z mieszańcami Rzeszowa organizacjami samorządowymi, społecznymi i politycznymi najczęściej wymieniano oczekiwanie, iż Prezydenta Miasta należy wyłonić spośród Rzeszowian, najlepiej z doświadczeniem w pracy samorządowej i działalności społecznej. W tym kontekście, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców, pragniemy w nadchodzących wyborach zaproponować Rzeszowianom kandydaturę Pana Konrada Fijołka, doświadczonego samorządowca i niezwykle aktywnego społecznika, inicjatora wielu ciekawych miejskich przedsięwzięć - piszą w swoim manifeście radni "Rozwoju Rzeszowa.

Zaskoczenie

Jednak to, czyim kandydatem będzie Konrad Fijołek, może budzić lekkie zaskoczenie. Jeszcze bowiem do niedawna PSL mocno forsował nazwisko Edwarda Słupka. Mieczysław Kasprzak na jednej z konferencji prasowych mówił, że to ich kandydat byłby tym najwłaściwszym, który zagwarantowałby Rzeszowowi dalszy, dynamiczny rozwój.

- Wspólny kandydat byłby oczywiście najlepszym rozwiązaniem. Ich wielość oznacza bowiem niezwykle ciekawą kampanię, ale może skończyć się tak, że Rzeszów dostanie się w ręce drugiej strony. Miasto potrzebuje bowiem takiego prezydenta, który zagwarantuje miastu kontynuację dynamicznego rozwoju - mówił konferencji prasowej Mieczysław Kasprzak.

Z kolei w manifeście czytamy, że Konrad Fijołek będzie przedstawicielem różnorodnych rzeszowskich organizacji pozarządowych, stowarzyszeń i grup miejskich, radnych Rzeszowa klubów Platformy Obywatelskiej i Rozwoju Rzeszowa oraz prodemokratycznych organizacji społecznych i politycznych z terenu miasta, w tym: Platformy Obywatelskiej, Stowarzyszenia Polska 2050, Nowej Lewicy, Partii Zieloni, Inicjatywy Polskiej oraz.. PSL-u.

Czyżby ta partia opozycyjna ostatecznie przekalkulowała swoje siły w walce o ten bój, i ostatecznie postanowiła postawić na front szeroko rozumianej opozycji, a nie samodzielność ?