Do państwowej komisji ds. pedofilii dwie działaczki Lewicy złożyły listę z nazwiskami duchownych, którzy mieli ukrywać księży pedofilów. Znajduje się na niej nazwisko m.in. biskupa rzeszowskiego Jana Wątroby.
Przypomnijmy, państwowa komisja ds. pedofilii została powołana pod koniec sierpnia 2019 roku. Jednak zaczęła ona działać dopiero kilka miesięcy później. Na ten moment zajmuje się ona wyjaśnianiem około 120 przypadków, z czego 10 proc. stanowią sprawy duchownych.

Posłanki Lewicy składają zawiadomienie

Z kolei pod koniec ubiegłego tygodnia posłanka Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus wraz z radną Warszawy Agatą Diduszko-Zyglewską, złożyły do Komisji zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, zawierające listę z nazwiskami duchownych, którzy mieli ukrywać właśnie księży pedofilów. Dodajmy, że komisja zdecydowała się na złożenie odpowiedniego wniosku do prokuratury.

- Panie ministrze Ziobro, teraz piłeczka jest po pańskiej stronie. Skoro komisja potrafiła zachować się przyzwoicie, to i Pan powinien się tak samo zachować. Zwracamy się do Pana z apelem, ażby prokuratura sterowania Pańskimi rękoma potraktowała na poważnie odpowiedzialność tych biskupów, ale także odpowiedzialność księży za ich molestowania i gwałcenie w Polskim kościele - mówiła na konferencji prasowej Agata Disuszko-Zylewska.

Na liście dwóch biskupów z Podkarpacia

Na liście znajdują się nazwiska 20 hierarchów kościelnych, wśród których znajdują się nazwiska dwóch biskupów z Podkarpacia: abp. Józefa Michalika oraz biskupa rzeszowskiego Jana Wątroby.

Zdaniem działaczek Lewicy ci biskupi ukrywali ks. Romana J. ze wsi Mała (gmina Ropczyce), który był skazany prawomocnym wyrokiem przez sąd za molestowanie nastolatki. Ponadto bp Jan Wątroba w późniejszym czasie miał przywrócić tego księdza do swoich obowiązków.

W dodatku wobec tego kapłana toczył się proces kanoniczny, jednak po sześciu latach bp Jan Wątroba zrezygnował z zamiaru wymierzenia mu dodatkowej kary. Tłumaczył to tym, że jego wina jest wątpliwa.

Liderka strajku kobiet docenia

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Agnieszkę Itner. - W końcu ktoś się odważył i to zgłosił. Szkoda, że to jest tak późno, ale mam nadzieje, że Zbigniew Ziobro rozliczy w końcu biskupów. - Mówi Agnieszka Itner, działaczka Lewica Razem, liderka Strajku Kobiet na Podkarpaciu. - Przenoszenie z parafii na parafie, czy z diecezji do diecezji to jest ukrywanie i pozwalanie na to, żeby ten proceder trwał nadal. Na to nie może być zgody! - dodaje Itner.

Kuria odmawia komentarza

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy rzecznika Diecezji Rzeszowskiej. Ten jednak odmawia komentarza w sprawie. - Na razie jest wdrożona odpowiednia procedura. Tyle w tej sprawie - słyszymy w Diecezji.