Dzisiaj mają się odbyć pierwsze konsultacje Ministerstwa Rozwoju z przedstawicielami branży gastronomicznej w sprawie bonu żywnościowego. Pojawił się także pomysł obniżenia podatku VAT.
Przypomnijmy, według wciąż obowiązujących obostrzeń pandemicznych restauracje mogą działać tylko i wyłącznie na wynos. Jednak okazuje się, że jest to zaledwie maksymalnie 20 proc. normalnych dochodów. Na dodatek rządowa pomoc udzielana w ramach tarcz finansowych jest niewystarczająca.

- Wywóz żywności stanowi może 10-20 proc. naszych dochodów. Nie wiem, ile jeszcze będziemy w stanie funkcjonować w obecnym reżimie, ale na pewno nie jest to długa perspektywa. Być może za chwilę część ludzi będę musiała zwolnić. Cena żywności także idzie w górę, a nie mogę przecież obniżać cen. Kto mi za to wszystko zwróci pieniądze ? - mówi nam właścicielka jednej z restauracji.

Dla pomocy Bon żywnościowy

Wobec takiego obrotu spraw rząd rozważa wprowadzenie tzw. bonu żywnościowego. W zamyśle miałby on zachęcić klientów do częstszego korzystania z restauracji, póki co oczywiście na wynos.

Rząd rozważa zaoferowanie polskim przedsiębiorcom, by kupowali bony żywnościowe pracownikom: na przykład w wysokości 100 złotych. Rząd dokładałby od siebie też pewną kwotę: na przykład drugie tyle. Szefowie mogliby więc kupować swoim pracownikom bony na przykład 100-złotowe, które miałyby wartość 200-300 złotych.

Ponadto, każdy posiadacz bonu żywnościowego mógłby korzystać z niego w każdej z dowolnych wybranych przez siebie restauracji.