Początek lipca dla osób podróżujących MKS-ami oznaczał koniec wysiadania oraz wsiadania w centrum miasta. Wyłączone zostały 4 przystanki, co nadal wywołuje liczne głosy sprzeciwu, ponieważ znacząco utrudnia oraz wydłuża to czas podróżowania publicznym transportem. Skontaktowaliśmy się w tej sprawie zarówno z Radą Miasta Rzeszowa, jak i Biurem Związku Gmin.
Mieszkańcom okolicznych miejscowości lipiec przyniósł niekorzystne zmiany. Mianowicie chodzi tutaj o podróżowanie autobusami należącymi do Międzygminnej Komunikacji Samochodowej, czyli MKS-ami. Jak wiadomo, pojazdy te różnią się od MPK, które oferuje Rzeszów. W MKS-ach pasażerowie zmuszeni są kupować jednorazowe bilety u kierowcy lub mając bilet miesięczny, odbijać go, wchodząc do autobusu. Wsiadanie trwa więc dłużej niż w komunikacji miejskiej, co oznacza dłuższy postój na zatoczkach autobusowych. 22 czerwca MKS poinformował swoich pasażerów na stronie internetowej o tym, że autobusy:

zgodnie z obowiązującą Uchwałą Rady Miasta Rzeszowa nie będą zatrzymywać się na przystankach w centrum miasta Rzeszowa. Wyłączone zostają następujące przystanki: Piłsudskiego Urząd Woj., Piłsudskiego Ameryka, Pl. Wolności, Piłsudskiego ZDZ.

Niestety, utrudniło to przemieszczanie się osób, wybierających ten środek transportu.

Sytuacja zaczyna komplikować się już od ul. Marszałkowskiej, bo choć na tamtej ulicy wysiąść oraz wsiąść można, to nie w miejscu, które było przeznaczone do tego dotychczas. Przystanek Marszałkowska Osiedle został zastąpiony przystankiem Marszałkowska Rondo. Zmiany nie dotyczą jednie przystanku Marszałkowska Szkoła. Następny z kolei to Dworzec Główny, bo na wysiadanie oraz wsiadanie w centrum swojej zgody nie wyraziła Rada Miasta Rzeszowa. Co sądzą o tym pasażerowie? Są oburzeni. Nasz czytelnik Karol o zmianach dowiedział się, czekając na MKS na przystanku Piłsudskiego Ameryka. Niestety, autobus nie pojawił się tam.

To niedorzeczne, że z dnia na dzień zmienia się wszystko. Autobus uciekł mi sprzed nosa, a ja patrzyłem, jak mija mój przystanek i jedzie dalej. A przecież na Marszałkowską nie zdążyłbym dobiec. Okazało się, że komunikat jest tylko na stronie MKS-u. Na przystankach nie było żadnej wiadomości. - wyjaśnia mężczyzna.

Skontaktowaliśmy się w tej sprawie z Radą Miasta, która podjęła tę decyzję. Rzecznika nie zastaliśmy, a osoba udzielająca nam informacji stwierdziła, że to ZTM złożył w tej sprawie wniosek do Rady Miasta. Jednak Biuro Międzygminnej Komunikacji Samochodowej obszerniej wytłumaczyło nam tę sytuację. Okazało się, że do tej pory autobusy MKS mogły zatrzymywać się na przystankach w centrum Rzeszowa ze względu na porozumienie, które zostało zawarte jeszcze przed weściem w życie Uchwały.

[...] Od lipca nie ma już możliwości korzystania z przystanków, które dla Pasażerów MKS były bardzo ważnymi punktami docelowymi oraz przesiadkowymi. Mimo licznych pytań oraz interwencji mieszkańców Związku obecnie autobusy MKS nie mogą zatrzymywać się między innymi na przystankach przy Placu Wolności czy też przy ulicy Piłsudskiego, a pasażerowie zmuszeni są korzystać z dworca PKS przy ul. Grottgera. - wyjaśniła nam A. Mamczura

Uchwała Rady Miasta Rzeszowa (nr XXXV/688/2012) z dnia 10 lipca 2012r. obowiązuje już od 8 lat, jednak do tej pory MKS-y mogły korzystać z przystanków w centrum miasta. Teraz jest to nieaktualne, co oznacza, że porozumienie wygasło. Dla osób korzystających z usług komunikacji międzygminnej jest to duży problem, którego nie mogą rozwiązać, bo choć pasażerowie MPK w takiej sytuacji mogliby wybrać inną linię autobusu, to mieszkańcy okolicznych wsi takiej opcji nie mają. W związku z tym, jeżeli chcą przesiąść się do innego autobusu w centrum lub dostać się w inne miejsce, zmuszeni są wysiąść na ostatnim przystanku.