W 22. kolejce Fortuna 1 Liga, piłkarze Apklan Resovii gościli na stadionie przy ulicy Wyspiańskiego 22 w Rzeszowie drużynę GKS Tychy.
Podopieczni Radosława Mroczkowskiego przystąpili w świetnych nastrojach do meczu z GKS-em, bowiem w ostatniej kolejce nasza drużyna pokonała na swoim stadionie lidera pierwszej ligi, Bruk-Bet Termalicę Nieciecza 3:1. Wygrana ta pozwoliła wyprzedzić GKS Bełchatów i awansować na 16 pozycję w ligowej tabeli. GKS Tychy zremisował natomiast w ostatniej kolejce na własnym stadionie z GKS Bełchatów 0:0. Goście z województwa śląskiego zajmowali przed tym meczem czwartą pozycję w tabeli, a na swoim koncie zgromadzili 37 punktów – bilans ogólny 10-7-4, z czego 3-4-2 w meczach wyjazdowych.

Obsada spotkania

Apklan Resovia Rzeszów: Dybowski- Mikulec, Kubowicz, Wasiluk- Soljic, Twardowski (66 min Kiełbasa), Podholin, Słaby, Jaroch, Wróbel- Demianiuk (66 min Adamski)
Rezerwowi: Łakota, Hebel, Kuczałek, Kiełbasa, Markovic, Persak, Feret, Adamski, Zdybowicz

GKS Tychy: Jałocha- Mańka, Sołowiej, Szymura, Szeliga- Kargulewicz (66 min Piątek), Biel (83 min Moneta), Paprzycki, Żytek, Steblecki (66 min Lewicki) - Nowak
Rezerwowi: Odyjewski, Nedić, Piątek, Kasprzyk, Moneta, Stefaniak, Połap, Lewicki, Piatek

Stadion: Wyspiańskiego 22, Rzeszów
Sędzia: Konrad Kiełczewski (Białystok)

Kartki: 80 min Mańka

Przebieg spotkania

Już od pierwszego gwizdka wiele się działo. W 3 min akcja GKS-u zakończona po tym, jak nie porozumieli się dwaj zawodnicy. Od bramki rozpocznie Dybowski. Po upływie 60 sekund Biel mocno dośrodkował w pole karne, ale piłka odbiła się od Nowaka i wyleciała poza boisko. W 9 min akcja Resovii. Precyzyjne podanie w pole karne, tam Mikulec oddaje techniczny strzał na bramkę. Piłka wpadła nawet do bramki, ale sędzia odgwizdał spalonego. W 11 min zagranie w pole karne do Adamskiego, który minął się z piłką i nie zdołał uderzyć na bramkę. W 15 min próba z dystansu Bartosza Biela, jednak bardzo niecelnie skrzydłowy GKS-u Tychy. W 21 min bardzo mocny strzał Nowaka na bramkę i Karola Dybowskiego uratowała poprzeczka. Po chwili Dybowski interweniował dość ostro i goście domagają się rzutu karnego. Zdaniem arbitra bramkarz nie przekroczył przepisów. Po początkowej przewadze tyszan, do głosu doszli gospodarze, którzy zdecydowanie przeważali. W 45 min Biel przedarł się na skrzydle, ale piłka po jego dośrodkowaniu wylądowała na bocznej siatce.

Od początku drugiej połowy atakowała Resovia. Po stałym fragmencie udało się oddać strzał, ale skończyło się obok prawego słupka. Tyszanie atakowali głównie lewą stroną, jednak niewiele działo się w pierwszych minutach. W 57 min Adamski wystawia piłkę Wasilukowi, ten jest jednak blokowany. Po chwili Resovia miała fantastyczną okazję na zdobycie bramki. Piłka w polu bramkowym, ale strzał mija długi słupek. Po kilkudziesięciu sekundach Mikulec dośrodkował z wolnego, a już w polu karnym jeden z zawodników GKS-u zablokował strzał głową, op chwili udane piąstkowanie, a potem wyłapanie piłki w wykonaniu Jałochy. W 87 min leży jeden z zawodników Resovii. Początkowo sędzia pozwala grać GKS-owi, ale po protestach i jękach poszkodowanego wstrzymuje grę. Druga połowa była zdecydowanie mniej interesująca niż pierwsza i niewiele działo się pod obiema bramkami.

Mecz kończy się bezbramkowym remisem, tym samym Resovia podtrzymuje dobrą serię, meczów w których zdobywa punkty. W kolejnym meczu Resovia zmierzy się z Odrą Opole, 2 kwietni br.