Apklan Resovia sensacyjnie pokonała na własnym boisku ŁKS rewanżując się za jesienną porażkę w Łodzi. Resovia była o wiele konkretniejsza i zasłużenie pokonała łódzki ŁKS.

Składy

Resovia: K. Dybowski - R. Mikulec (81. K. Antonik), B. Wasiluk, D. Kubowicz, B. Jaroch, K. Słaby, J. Solijć, O. Podhorin, R. Adamski (66. C. Demianiuk), J. Wróbel (81. M. Hebel), P. Zdybowicz (54. K. Twardowski)
Rezerwowi:P. Łakota - K. Antonik, B. Kiełbasa, J. Persak, N. Marković, M. Kuczałek, M. Hebel, C. Demianiuk, K. Twardowski. Trenerem jest Radosław Mroczkowski

ŁKS Łódź: A. Malarz - T. Nawotka (46. M. Rozwandowicz), M. Dąbrowski, J. Sobociński, A. Marciniak, Pirulo, M. Trąbka (62. Ricardinho), J. Tosik, M. Rygaard, A. Klimczak (72. Ł. Sekulski), P. Janczukowicz (62. P. Sajdak)
Rezerwowi: D. Arndt - C. Moros, M. Wolski, M. Rozwandowicz, P. Sajdak, E. Kelechukwu, Ricardinho, Ł. Sekulski.
Trenerem jest Ireneusz Mamrot

Przebieg spotkania

W 4 min pierwszy rzut rożny dzisiaj - dla Resovii. Gospodarze liczyli nawet na rzut karny, ale sędzia pokazał na narożnik. Mikulec bardzo wolno zbiera się z murawy, ale obejdzie się bez pomocy medycznej. W 12 min Malarz nogą broni po strzale Wróbla z ostrego kąta. Łodzianie mają pretensje, że nie został odgwizdany spalony. Bardzo spokojny poczatek spotkania. Obie ekipy przede wszystkim starały się unikać błędów. W 20 min świetna sytuacja dla Resovi ale w poprzeczkę strzelił Podhorin. W 40 min było bardzo blisko by gospodarze objęli prowazdenie. Malarz odbija piłkę na linii bramkowej! Gospodarze domagali się uznania gola, ale piłka na pewno nie przekroczyła linii. W pierwszej połowie ŁKS grał słabo, nie potrafi przedostać się z piłką pod bramkę rywali. Gospodarze mieli dwa groźne strzały, ale nie udało im się zdobyć bramki.

W 46 min gospodarze wybili piłkę przed własną szesnastkę, przejął ją Sobociński, ale nieznacznie się pomylił przy strzale z 17 metrów. W 57 min Dośrodkowanie Adamskiego z lewego skrzydła na piąty-szósty metr od bramki ŁKS-u, Wróbel nabiegł i, niepilnowany, strzelił z główki, a piłka wpadła do siatki tuż obok prawego słupka Malarza. Wróbel nie cieszył się mocno po tym trafieniu - widać, że ma sentyment do ŁKS-u, choć był zawodnikiem drużyny z al. Unii dość krótko. Bardzo spokojna druga połowa. Niewiele działo się po zdobyciu bramki. W 78 min Rygaard faulowany na 20. metrze od bramki gospodarzy. Bardzo dobra okazja na oddanie strzału dla ełkaesiaków. Przy piłce Pirulo i Rygaard - obaj lewonożni. Rygaard z rzutu wolnego trafia prosto w mur, Duńczyk jeszcze próbował dobijać, ale kończy się to tylko kolejnym rzutem wolnym. Tym razem ok. 19 metrów do bramki, niemal na wprost. Do Pirulo i Rygaarda doszedł więc Sekulski, a Solijć obejrzał żółtą kartkę. W 94 min Sajdak zatrzymany na lewym skrzydle. Wydawało się, że chwilę wcześniej faulowany był Dąbrowski, sędzia nie zdecydował się jednak zagwizdać.

ŁKS przegrywa z zespołem walczącym o utrzymanie w Fortuna 1. Lidze. Wstydliwy jest styl, w jakim łodzianie ulegli Resovii, bo jeden strzał w poprzeczkę z wolnego w wykonaniu Pirulo nie może zamazać obrazu bardzo słabej gry. Resovia tym zwycięstwem umacnia się w ligowej tabeli.