Konferencja prasowa Lewicy z dnia 22 kwietnia 2021 roku była poświęcona nieudanej interwencji poselskiej w spółce Sieć Parków Energii Słonecznej. Posłowie Lewicy rozważają złożenie do CBA doniesienia o możliwości popełnienia przestępstwa.

Poseł Buż złożył zawiadomienie do prokuratury


O tym, że w latach 2014-2020 na terenie województwa podkarpackiego miało dojść do możliwości popełnienia przestępstwa z wykorzystaniem środków unijnych, Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie zawiadomił już poseł Wiesław Buż.

W swoim piśmie dowodził, że spółka pod nazwą Sieć Parków Energii Słonecznej spółka z o.o. założona i prowadzona przez byłego senatora Zjednoczonej Prawicy, Kazimierza Jaworskiego jest „spółką matką” dla 56 spółek parafialnych, które otrzymały łącznie około 40 mln zł dofinansowania ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa podkarpackiego na lata 2014-2020, os priorytetowa III Czysta Energia, Działanie 3.1. Rozwój Odnawialnych Źródeł Energii.

Spółki te stanowiły około 50 procent wszystkich beneficjantów konkursu.

Konkurs rozstrzygnięto w 2016 roku, dotację w wysokości około 40 mln zł 56 parafialnym spółkom wypłacono. Od tamtej pory spółka SPES najpierw zarządzana przez byłego senatora Kazimierza janowskiego, a obecnie przez Dawida Krupczaka przesłała do Urzędu Marszałkowskiego w Rzeszowie szereg pism, w których z różnych powodów prosi o odroczenie terminu realizacji inwestycji tj. budowy farm fotowoltaicznych.

Posłowie Lewicy interweniują w spółce SPES


Beata Maciejewska, wiceprzewodnicząca klubu parlamentarnego Lewicy, członkini Komisji do Spraw Energii i Skarbu Państwa oraz Komisji Gospodarki i Rozwoju oraz Maciej Kopiec poseł Lewicy, członek sejmowej Komisji Infrastruktury, Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych oraz Komisji Polityki Społecznej i Rodziny przyjechali wczoraj na Podkarpacie, aby spotkać się z prezesami kościelnych spółek.

Byli m.in. w parafii Matki Bożej Śnieżnej w Budziwoju. Pytali tamtejszego proboszcza, czyli prezesa spółki parafialnej, która otrzymała dotację o postępy w projekcie. Proboszcz oznajmił jednak, że nie posiada żadnych informacji w tym temacie i skierował posłów do siedzimy spółki SPES w Błażowej.

Interwencja poselska zakończona interwencją policji


Fakt ten posłowie Lewicy uznali za podejrzany, dlatego postanowili w spółce SPES przeprowadzić interwencję poselską. Interwencja ta nie doszła jednak do skutku. Obecny prezes spółki Dawid Krupczak nie odpowiedział na zadane przez nas pytania, tj. 1. Jakie są kompetencje merytoryczne prezesa? Oraz 2. Kto stworzył zakwestionowany przez Urząd Marszałkowski plan naprawczy? - mówi poseł Maciej Kopiec, który brał udział w interwencji poselskiej. Zdaniem posła interwencja odbywała się w trybie art. 20 ust. 1 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora (interwencja poselska).

paragrafy 19 i 20 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora
Screenshot paragrafu 19 i 20 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora


Tuż po konferencji od Dawida Krupczaka, prezesa spółki SPES otrzymaliśmy oświadczenie, w którym czytamy, iż posłowie Lewicy nie przywieźli ze sobą oficjalnego pisma, z którego wynikałoby jednoznacznie, w jakiej sprawie przybywają, wobec czego prezes Krupczak zrozumiał, że działają na podstawie art. 19 ust. 1 tejże ustawy, z którego wynika, że interwencja nie może być prowadzona w jednostkach gospodarki niepaństwowej, jaką jest SPES.

- W dniu 22 kwietnia 2021 roku w pomieszczeniach Sieci Parków Energii Słonecznej sp. z o. o. w Błażowej zgłosili się posłowie Beata Maciejewska i Maciej Kopiec.
Mimo wcześniejszej zapowiedzi, iż posłowie zamierzają działać w trybie art. 20 ust. 1 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora (interwencja poselska), posłowie usiłowali wykonywać uprawnienia, o których mowa w art. 19 ust. 1 tejże ustawy (kontrola) - do czego ustawa ich nie upoważnia.
czytamy w oświadczeniu przesłanym nam przez prezesa Krupczaka.

Zdaniem posła Kopca, prezes Krupczak mimo wcześniejszej wymiany maili i wcześniejszych chęci odpowiadania na pytania posłów, podczas spotkania zachowywał się zgoła inaczej. - Zażądano od nas pokazania oficjalnego pisma. Nie musimy go przedkładać, wszystko ustaliliśmy w mailach. Ponadto prezes Krupczak nie odpowiadał na nasze pytania, zasłaniał się pełnomocnikiem, sprowadził protokolanta, aby nam "pomóc" przygotować pismo - relacjonuje poseł Maciej Kopiec.
poseł Maciej Kopiec
W środku poseł Maciej Kopiec

Gdzie pieniądze, Kościół i Lewica, tam musi być antykatolickość?


Sytuacja zrobiła się na tyle napięta, że na miejsce przyjechała policja. - W trakcie czynności ustalono, że posłowie przybyli w celu zgłoszenia interwencji poselskiej. Ponieważ posłowie nie przedstawili pisma ze sformułowaniem treści interwencji, podjęto próbę sporządzenia czynności. Zachowanie posłów spowodowało konieczność wezwania Policji. - czytamy w dalszej części oświadczenia prezesa spółki SPES.

Po interwencji policji poseł Kopiec i posłanka Maciejewska wyszli z biura spółki, nie uzyskawszy żadnych odpowiedzi.

Spółka Sieć Parków Energii Słonecznej sp. z o. o. w związku z przebiegiem czynności na adres Marszałek Sejmu Elżbiety Witek przesłała pismo, w którym czytamy, iż ze względu na nikłą zawartość merytoryczną podejmowanych dziś działań poselskich, traktujemy je jako dalszy ciąg wywoływania sensacji medialnych dla szerzenia nastrojów antykatolickich.

Pieniądze z Unii Europejskiej na tacy parafialnej


Na dzisiejszej konferencji prasowej posłanka Beata Maciejewska poruszyła kwestię "fotowoltaicznego skoku", którego jej zdaniem, miał dokonać były już senator Zjednoczonej Prawicy, Kazimierz Jaworski. Posłanka podejrzewa go o to, że to on stoi za przydzieleniem funduszy na panele słoneczne tak wielu parafiom.

Na około 150 zaakceptowanych wniosków, 56 to spółki parafialne. Co więcej, jak twierdzi posłanka, według informacji z marca br., 48 z nich nie realizuje dofinansowanego przedsięwzięcia w terminie.

Spółka Sieć Parków Energii Słonecznej, założona przez byłego senatora, co jakiś czas przesyła do urzędu marszałkowskiego pisma z prośbą o przedłużenie terminu realizacji inwestycji. W ostatnim czasie SPEC przesłał zakwestionowany przez Urząd Marszałkowski "plan naprawczy", który nawet zdaniem urzędników Urzędu Marszałkowskiego - jest pozbawiony szeregu kwestii kluczowych.

Uczestnicy konferencji zaznaczają, że spółka SPEC ma 5-procentowe udziały w każdej z 56 spółek parafialnych. Ich prezesi, czyli proboszczowie parafii nie mają świadomości o postępie realizacji prac nad farmami fotowoltaicznymi. Taki stan rzeczy rodzi podejrzenia, co do legalności prowadzonych działań.

Uczestnicy konferencji zapewnili, że zamierzają m.in. złożyć oficjalne zawiadomienie do CBA o możliwości popełnienia przestępstwa przez osoby i instytucje.

Michał Sztuk: koloratka, lub legitymacja PiS otwiera drogę do pieniędzy


W konferencji wziął udział również podkarpacki koordynator partii Wiosna. Jego zdaniem dobrze się stało, że - posłowie Lewicy zajęli się tym tematem, bulwersującym mieszkańców Podkarpacia. Okazuje się, że wystarczy koloratka lub legitymacja PiS, by uzyskać dostęp do ogromnych pieniędzy - unijnych jak w tym przypadku, lub rządowych, co oglądaliśmy przy podziale środków z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. - Mówi nam Michał Sztuk.
Michał Sztuk Trzeci od lewej Michał Sztuk

Jego zdaniem w tej sprawie jest wiele wątpliwości, - jednak oburzenie powinno budzić coś jeszcze - publiczne środki miały służyć parafiom i parafianom. Energia z farm miała ogrzewać i oświetlać podkarpackie kościoły, a dopiero jej nadwyżki miały być sprzedawane. Tymczasem całość produkcji idzie na sprzedaż, zaś parafie nie mają z tego nic. Wierni i wyborcy PiS powinni zadać sobie pytanie dlaczego człowiek PiS, były senator, działa na ich szkodę. - Mówi Michał Sztuk.