Ubiegłej nocy we wtorek 27 kwietnia bieżącego roku, mieszkańcy Łańcuta mogli być świadkami niebanalnego przedstawienia. Udzielał go 38-latek swobodnie chodzący po dachu jednego z budynków.

Pijany mężczyzna jak ,,skrzypek na dachu" pokaz w Łańcucie


W wtorkową noc, tuż po godzinie 23, dyżurny łańcuckiej komendy otrzymał bardzo ciekawe zgłoszenie. Według relacji informatora, na dach jednego z budynków próbował wejść mężczyzna. W dodatku jego zachowanie i motoryka ciała wskazywały na znaczne upojenie.

Gdy funkcjonariusze zjawili się na miejscu, potwierdziły się wszystkie podejrzenia. Po dachu jednej ze szkół chodził mężczyzna. Zgodził się z niego zejść po namowie policjantów. Został wylegitymowany. Funkcjonariusze ustalili, że jest to 38-letni mieszkaniec Łańcuta. Test alkomatem potwierdził podejrzenia o nietrzeźwość. Mężczyzna miał w chwili badania 2 promile alkoholu w organizmie.

Przyczyny i skutki dachowego spaceru - wyjaśnienia pijanego 38-latka


Pijany mężczyzna został poproszony o złożenie wyjaśnień. Jednak ze względu na upojenie alkoholowe nie był w stanie logicznie wytłumaczyć swojego postępowania. Poinformował funkcjonariuszy, że chciał sprawdzić jak przebiegają prace remontowe. Resztę nocy w policyjnym areszcie.