W meczu 28. kolejki PKO BP Ekstraklasy, Lech Poznań zmierzył się ze Stalą Mielec. W pierwszym meczu pomiędzy tymi ekipami padł remis, 1:1.
W tabeli klub z Podkarpacia ma na swoim koncie tyle samo "oczek", co Podbeskidzie Bielsko-Biała i do końca będzie walczył o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Powiewem optymizmu dla kibiców biało-niebieskich bez wątpienia są dwa ostatnie mecze. Stal zremisowała bowiem z Jagiellonią Białystok 3:3, dwukrotnie odrabiając straty - po niespełna kwadransie przegrywała 0:2, wyrównała w 69. minucie, w końcówce znowu straciła gola, by ostatecznie uratować cenny punkt w doliczonym czasie. Nieoceniona była też zeszłotygodniowa wygrana z ówczesnym wiceliderem, Pogonią Szczecin (1:0), która przedłużyła nadzieje drużyny od niedawna prowadzonej przez trenera Włodzimierza Gąsiora.

Składy i obsada

Lech Poznań: Filip Bednarek – Alan Czerwiński, Lubomir Satka, Antonio Milić, Tymoteusz Puchacz- Jesper Karlstrom, Pedro Tiba- Michał Skóraś, Dani Ramirez, Jakub Kamiński- Aron Johannsson
Rezerwowi:Krzysztof Bąkowski, Vasyl Kravets, Thomas Rogne, Jan Sykora, Filip Marchwiński, Tomasz Dejewski, Bartosz Salamon, Filip Szymczak, Nika Kvekveskiri.
Trener: Maciej Skorża

Stal Mielec: Rafał Strączek – Marcin Flis, Bozhidar Chorbadzhiyski, Jonatan de Amo Perez – Krystian Getinger, Robert Dadok – Maciej Urbańczyk, Grzegorz Tomasiewicz, Mateusz Matras – Maciej Domański, Mateusz Mak.
Rezerwowi: Michał Gliwa, Albin Granlund, Mateusz Żyro, Andreja Prokić, Petteri Forsell, Kacper Sadłocha, Maciej Jankowski, Aleksandar Kolev, Łukasz Zjawiński.
Trener: Włodzimierz Gąsior.

Sędzia Główny: Jarosław Przybył
Sędziowie asystenci: Krzysztof Myrmus, Bartłomiej Lekki
Sędzia techniczny: Marcin Kochanek
Sędziowie VAR: Krzysztof Jakubik, Arkadiusz Kamil Wójcik
Stadion: Stadion Miejski w Poznaniu

Przebieg spotkania

Kartki: 25 min Milić, 44 min Mak, 56 min Matras, 76 min Sykora,
Bramki: 80 min Puchacz, 90 min Kravets (sam), 97 min De Amo

Od początku spotkania Lech spokojnie rozgrywał piłkę na własnej połowie. Stal, tak jak można było przypuszczać, dość głęboko się broniła. W 6 min po błędzie Dadoka Skóraś przechwycił piłkę przed polem karnym Stali, od razu szukał uderzenia lewą nogą, ale źle trafił w piłkę i ta przeleciała wyraźnie obok bramki. Bardzo wolny i spokojny początek spotkania. Brakowało przyspieszenia i elementu zaskoczenia w grze obu ekip. Pograli na jeden kontakt piłkarze Lecha w okolicach 12 min i Kamiński miał sporo miejsca, by oddać strzał z dwudziestu pięciu metrów. Został jednak zablokowany, a poza tym mógł odegrać jeszcze na prawą stronę do Skórasia. Wiele prostych i niewymuszonych błędów z obu stron. Stal przechwytywała piłkę, ale kolejne podanie jest niedokładne i próba kontrataku momentalnie kończy się niepowodzeniem. W 20 min Ramirez zdecydował się na bezpośredni strzał z rzutu wolnego, lecz zabrakło precyzji. Piłka przeleciała nad poprzeczką. Po chwili ciekawa akcja Stali. Domański miał trochę miejsca przed polem karnym, jednak oddał lekki strzał i nie zaskoczył w ten sposób Bednarka. W 30 min dośrodkowanie Flisa, lekkie zamieszanie w polu karnym Lecha, bo Bednarek nie do końca wiedział, czy ma wychodzić do piłki. Ostatecznie wybija futbolówkę Satka. W 39 min kolejna akcja Lecha, Kamiński zabawił się z defensywą Stali, zagrał piłkę do Johannssona, ale ten niepotrzebnie przyjmował piłkę i został zablokowany przez Czorbadżijskiego. Gdyby uderzał bez przyjęcia, akcja miałaby zdecydowanie większe szanse na powodzenie. W samej końcówce Stal miała rzut rożny, ale z kontratakiem czterech na dwóch ruszył Lech. Fatalnie zachował się jednak Skóraś, który podał piłkę prosto pod nogi Dadoka. Po chwili ponawiał jeszcze akcję Ramirez, ale uderzył zbyt lekko i nie zaskoczył Strączka. Po chwili kolejny stały fragment gry dla Stali, jeszcze dośrodkowywał Domański, strzelał głową Mak, ale instynktownie broni Bednarek.



Już na początku drugiej połowy szybka akcja Lecha, ale strzał Ramireza z dwudziestu metrów został zablokowany. Dobrze w defensywie wyglądał zespół Stali tego dnia. Po chwili jednak piękny strzał z dystansu oddał Puchacz, słupek ratuje Stal. Strączek miał sporo szczęścia, że piłka odbiła się później od jego nóg, a nie od pleców, bo mielibyśmy gola samobójczego. W 55 min dośrodkowanie Czerwińskiego i pewnie łapie piłkę Strączek. Upadł jeszcze Johannsson, najprawdopodobniej po kontakcie z Dadokiem, jednak nie było mowy o faulu. W 60 min Kamiński rozpędził się z lewej strony, wbiegł w pole karne i próbował dograć piłkę do Johannssona, ale na drodze stanęli obrońcy Stali. W 61 min Getinger fatalnie wykonał rzut wolny w środku boiska i gospodarze momentalnie ruszyli z kontratakiem. Czerwiński otrzymał podanie na wolne pole, znalazł się w sytuacji sam na sam ze Strączkiem, ale nie zdołał pokonać bramkarza Stali który popisał się kolejną fenomenalną interwencją. W 70 min techniczny strzał Urbańczyka z dystansu, ale dobrze ustawiony był Bednarek i spokojnie złapał piłkę. W kolejnych minutach mecz widocznie zwolnił. Puchacz mógł mieć asystę, bo świetnie wypatrzył na szesnastym metrze Kwekweskiriego, ale ten fatalnie skiksował. Napierających Lech dopiął jednak swego w 80 min. Puchacz oddał atomowy strzał z osiemnastego metra przy bliższym słupku, piłka odbiła się jeszcze od Czorbadżijskiego i wpadła do siatki. Strączek nie zdążył zareagować i Lech prowadził 1:0. W 86 min piłka w siatce Stali po strzale Kamińskiego, ale zawodnik Lecha w momencie podania był na spalonym. Stal jednak nie miała zamiaru składać broni i dopięła swego. Kravets w pierwszym kontakcie z piłką strzela gola samobójczego! Ogromne zamieszanie w polu karnym po wyrzucie piłki z autu przez Forsella, piłkę zgrywał jeszcze Flis, a piłkę do własnej bramki wpakował Kravets i było 1:1. Tę bramkę długo analizował jeszcze VAR i aż 7 min doliczył do drugiej połowy sędzia Przybył. Fenomenalna końcówka spotkania w wykonaniu stali Mielec! W 97 min z rzutu wolnego piłkę w pole karne zagrywał Forsella, do piłki dopadł Jonatan de Amo Perez i strzałem w prawy górny róg karny skierował Hiszpan, 1:2.

Stal Mielec w nieprawdopodobnych okolicznościach wygrywa w Poznaniu z Lechem 2:1 i wykonuje ogromny krok w kierunku utrzymania w PKO Ekstraklasie!