Na bulwarach w Rzeszowie jeden z prywatnych inwestorów chce postawić kolejny wieżowiec handlowo-usługowy. Budynek ma mieć 130 metrów wysokości. Co na to Ratusz?
Pierwszy raz opinia publiczna o planowanej inwestycji na bulwarach w Rzeszowie mogła się dowiedzieć w połowie lutego, zaledwie pięć dni po ogłoszeniu ustąpienia ze stanowiska prezydenta Tadeusza Ferenca. Wtedy to na stronie Urzędu Miasta pojawiło się oświadczenie, że jeden z prywatnych inwestorów zakończył zbieranie materiału dowodowego w sprawie rozpatrzenia wniosku o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla planowanego przedsięwzięcia.

- W okolicach sklepu Lidl miałby być budynek wielofunkcyjny z częścią: hotelowo-konferencyjną, handlowo-usługową, apartamentowo-mieszkalną, usługowo-biurowo-handlową (usługi centrotwórcze i lokale biurowe), gastronomiczną i rekreacyjną (SPA) oraz parkingiem wielopoziomowym. W zamyśle miałby być on o wysokości 130 metrów - czytamy w dokumencie.
Lokalizacja nowego wieżowca na bulwarach w Rzeszowie
Lokalizacja nowego wieżowca na bulwarach w Rzeszowie


A co na to ratusz? Władze nie tak spolegliwe

O tym na jakim etapie z wydawaniem ewentualnych pozwoleń na budowę postanowiliśmy zapytać w Miejskim Ratuszu. Wygląda jednak na to, że tym razem władze miasta nie są tak spolegliwe do wydawania kolejnych WZ-tek, jak to miało miejsce w poprzednich tego typu inwestycjach.

- Faktycznie, jeszcze w tamtym roku do Ratusza wpłynęła prośba o wydanie pozwolenia na budowę tego obiektu w okolicach Lidla. Musieliśmy się jednak wstrzymać z wydawaniem konkretnych decyzji, ponieważ stoimy na stanowisku, że najpierw powinny zostać opracowane plany zagospodarowania przestrzennego dla tamtych terenów - tłumaczy nam Artur Gernand z biura prasowego UM Rzeszowa.

Inwestor nie zamierzał jednak się pogodzić z taką decyzją, odwołał się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. SKO jednak odrzuciło jego zażalenie, w związku z tym sprawa została skierowana do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Ten z kolei również odrzucił zażalenie inwestora, w związku z tym deweloper złożył skargę do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Obecnie sprawa jest w toku.

Więcej o samych inwestycja w Rzeszowie i okolicach pisaliśmy tutaj: Biznes i finanse

~Feren duch

05-05-2021 06:29 1 0

Haha. Niepojete to jest to ze do tej pory kazdy kto posmarowal urzednikom mogl budowac co chcial i gdzie chcial. Koniec tej samowolki i bardzo dobrze.
Odpowiedz

~~1

04-05-2021 22:11 1 0

Ciekawe w jaki sposób wszedł w posiadanie tego terenu?
Odpowiedz

~Murarz.

04-05-2021 21:45 1 0

Urzędnicy mają za dobrze. Dostają pieniądze z pieniędzy podatników. Sami własnymi rękoma nie zarabiają. Firme też taki jeden z drugim nie otworzy. A jak rzeszowska firma chce coś wybudować, dać pracę ludziom to ciołki tylko potrafią przeszkadzać. Ciekawe kto zapłaci wielomilionowe odszkodowanie za zablokowaną budowę? Czy ten urzędnik? No niepojęte żeby w mieście wojewódzkim zabraniali budować!
Odpowiedz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. rzeszow112.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.