Bartosz Groszek zwyciężył w drugiej rundzie ESET Cup Series w klasie TCR. Kolejna runda już niedługo odbędzie się w Poznaniu. Jakie szanse na zwycięstwo w całej serii ma Rzeszowianin?

Kierowca z Rzeszowa w ESET Cup Series – specyfika wyścigu


ESET Cup Series to puchar obwodowy samochodów turystycznych i formuł przeznaczony dla uczestników wyścigów FIA CEZ. Obejmuje on 6 rund, które rozplanowane zostały w czasie od kwietnia do września bieżącego roku. Dwie pierwsze rundy już się zakończyły. Pierwsza z nich, Hungaroring, odbyła się na Węgrzech w terminie 16-17.04. Natomiast w ubiegłą sobotę (9.05) zakończył się drugi etap wyścigów, czyli Slovakiaring. Kolejna runda została zaplanowana na 11-13.06 i odbędzie się w Poznaniu.

W ESET Cup Series startuje także kierowca z Rzeszowa. Bartosz groszek jeździ Audi RS 3 LMS TCR. W swojej kategorii zwyciężył podczas pierwszej, węgierskiej rundy. Podczas drugiej serii w Słowacji był najszybszy w wyścigu wytrzymałościowym, dzięki czemu na Slovakia Ringu umocnił się na prowadzeniu w klasie TCR.

Jakie szanse na zwycięstwo w ESET Cup Series ma Rzeszowianin?


Eksperci i widzowie wyścigów jednogłośnie uważają, że Bartosz Groszek jest w doskonałej formie. Świetnie się zaprezentował już podczas sesji treningowych. To zaowocowało w kwalifikacjach, podczas których Polak pokonał zawodników w szybszych samochodach klasy GT4.

Podobna sytuacja miała miejsce w trakcie całego godzinnego wyścigu w etapie Slovakiaring. Kierowca z Rzeszowa pokonywał kolejne okrążenia niemal bezbłędnie. Nie odstępował swoich przeciwników, nawet tych, którzy jechali lepszymi pojazdami. Ostatecznie Groszek zwyciężył w słowackim etapie, a tym samym utrzymał prowadzenie w klasie TCR oraz wspiął się na 9 pozycję rankingu generalnego.

Te dotychczasowe zwycięstwa mogą zwiastować kolejną wygraną, tym razem podczas etapu w Polsce. Do tych przewidywań odniósł się sam Rzeszowianin:

,, Weekend na Słowacji należy zaliczyć do udanych. Co prawda nie bardzo miałem, jak powalczyć w klasie, gdyż przez późne zmiany w harmonogramie z rywalizacji wycofało się kilku kierowców regularnie startujących w TCR Eastern Europe, jednak przez cały wyścig miałem dobre tempo i byłem w stanie rywalizować z zawodnikami w szybszych samochodach GT4. Nie popełniałem błędów i zdobyłem cenne punkty, które mogą zaprocentować na koniec roku. Jestem zadowolony i z niecierpliwością czekam na czerwcowy weekend w Poznaniu. Mam nadzieję, że na ojczystej ziemi uda mi się pojechać równie dobrze.”



Rzeszowianin wygrał kolejny etap w wyścigu ESET Cup Series