W poniedziałek zarzuty usłyszy 28-letni kierowca, który w sobotę potrącił matkę z dzieckiem, po czym uciekł z miejsca wypadku.
W sobotę 15 maja około godz. 19:30 w rejonie dworca PKP w Rzeszowie, doszło do potrącenia pieszych. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że kierujący oplem astrą, nie ustąpił pierwszeństwa pieszym i na oznakowanym przejściu, potrącił kobietę z dzieckiem, po czym odjechał z miejsca zdarzenia. W konsekwencji 40-letnia matka i jej 9-letnia córka, trafiły do szpitala na badania. Na szczęście ich obrażenia nie są groźne

Pościg policjantów za sprawcą zdarzenia

Świadkiem zdarzenia był taksówkarz, który pojechał za oplem, zawiadomił policjantów i informował, w którą stronę przemieszcza się pojazd. Policjanci na ulicy Hetmańskiej rozpoczęli pościg za sprawcą. Kierujący uciekał w kierunku os. Zalesie, gdzie porzucił auto, a następnie i zaczął uciekać pieszo.

Następnie policjanci zabezpieczyli samochód i rozpoczęli ustalanie tożsamości kierowcy. W niedzielę 16 maja rano policja zatrzymała mężczyznę, który brał udział w tym zdarzeniu. Okazał się, że jest to 28-letni mieszkaniec Rzeszowa.

28-latek usłyszy zarzuty

Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. W chwili zatrzymania był trzeźwy, jednak policjanci pobrali od niego krew do badań na zawartość alkoholu i narkotyków. Okazało się, że mężczyzna nie posiada prawa jazdy, oraz że ma sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.

W poniedziałek usłyszy zarzuty. Grozi mu odpowiedzialność za niezatrzymanie się do kontroli, kierowanie samochodem mino obowiązującego zakazu. Dodatkowo odpowie za popełnione wykroczenia m. in. brak uprawnień do kierowania, nieudzielenie pomocy poszkodowanym, popełnione wykroczenia drogowe.

Odpowiedzialność za spowodowanie zdarzenia z udziałem pieszych, zależeć będzie od opinii lekarza biegłego.

Więcej na temat wypadków oraz podobnych zdarzeń w Rzeszowie oraz w regionie pisaliśmy tutaj: Na sygnale