18 maja bieżącego roku miała miejsce wspólna konferencja prasowa Roberta Makłowicza i Konrada Fijołka, kandydata na prezydenta Rzeszowa. Ogłosili oni, że jesienią w stolicy Podkarpacia, odbędzie się festiwal kulinarny „Karpaty na widelcu”.

Festiwal „Karpaty na widelcu” z Robertem Makłowiczem-pomysł na kryzys


Głównym założeniem akcji jest pomoc rzeszowskim restauratorom. Zadaniem festiwalu jest wypromowanie karpackich smaków i kultury. Dodatkowo ma stanowić atrakcję kulinarną na Podkarpaciu. Pomysłodawcy – Konrad Fijołek i Robert Makłowicz – uważają, że w ten sposób uda się sprowadzi turystów do naszego regionu.

Początki idei-jak powstał pomysł na „Karpaty na widelcu”?


Jak podkreślił sam Konrad Fijołek, pomysł zrodził się z potrzeby podniesienia podkarpackiej gastronomii z kryzysu. Zaznaczył, że panująca pandemia Covid-19 i związany z nią lock down mocno odbiły się na rzeszowskich restauratorach. Wymienił przy tym wszystkie już wykonane działania samorządowców, mające na celu poprawę obecnej sytuacji. Wprowadzono m.in.:

  • obniżone czynsze za lokale, które są w posiadaniu miasta,

  • zwrot środków i umorzenie opłaty koncesji alkoholowej,

  • obniżone opłaty za ogródki, na pasach drogowych.

Kolejnym krokiem były rozmowy z Robertem Makłowiczem, krytykiem kulinarnym, dziennikarzem, autorem książek i programów telewizyjnych. Po tych konsultacjach zrodził się plan stworzenia festiwalu „Karpaty na widelcu”. Pomysł łączy jednocześnie dwa działania. Pierwszy z nich to jest promocja regionu, jego dziedzictwa kultury i kuchni, a tym samym ,,przyciąganie” turystów do Podkarpacia. Drugim przewidywanym efektem jest już wcześniej wspomniane wsparcie branży gastronomicznej (turyści korzystający z usług restauracji, barów i pubów zasilą gospodarkę).

Kulinaria z polityką w tle. Ile Makłowicz ma wspólnego z wyborami prezydenckimi?


Już na samym wstępie konferencji prasowej Robert Makłowicz zaznaczył, że jego obecność w Rzeszowie, u boku Konrada Fijołka, nie ma na celu mówić rzeszowianom, na kogo głosować. Podkreślił, że jego obecność ma jedynie pomóc w tworzeniu festiwalu i promowaniu regionu Podkarpacia. Powiedział:

,,Czasy kiedy przyjeżdżał ktoś z innego miasta i mówił co jest dla tutejszych ludzi dobre, a tym miastem najczęściej była Warszawa, przeżyłem. Te czasy nazywały się Polska Rzeczpospolita Ludowa. Zatem Rzeszowianie, zagłosują tak, jak będą chcieli. A ja tylko mogę powiedzieć, że jeżeli akurat pan Konrad wygra wybory, to zrobimy razem coś podobnego do rzeczy, którą od kilkunastu lat mam przyjemność współorganizować we Wrocławiu. To jest największy festiwal kulinarny w Polsce, który nazywa się „Europa na widelcu”. Natomiast tutaj myślimy o czymś, co by nazywało się „Karpaty na widelcu”.

Tylko u nas! Zobacz live z rozmowy na ten temat!