W niedziele nad ranem w ujeżdżalni Klubu Jeździeckiego Equistro w Wierzawicach k. Leżajska wybuchł pożar. Ogień strawił zapasy słomy i siana oraz maszyny rolnicze.

Internauci apelują o pomoc

Z tego co wiem, to żadne konie nie ucierpiały, bo spaliła się kryta ujeżdżalnia i skład słomy i siana - informuje nas Kinga Bielecka, która na co dzień korzysta z gościnności stadniny. Kinga apeluje do wszystkich ludzi dobrej woli o pomoc w zaopatrzeniu zwierząt. Potrzebne są siano i słoma w balach. - Nie byłam na miejscu, bo nie mam odwagi tam jechać. Spędziłam w tym miejscu naprawdę cudowne chwile i kocham je bardzo, więc staram się zorganizować jakąś pomoc - mówi.

Szukają siana i namiotu

Słowa Kingi potwierdza właściciel KJ Equistro Wierzawice. W rozmowie z redakcją rzeszow112.pl precyzuje: spłonęła kryta ujeżdżalnia wraz z zapasem siana i częścią słomy. Spłonął również ciągnik NEW HOLLAND wraz z przyczepą niskopodwoziową i część ogrodzenia przy hipodromie - mówi. Po nagłośnieniu wydarzenia zaprzyjaźnione stajnie oraz osoby prywatne zgłaszają się z sianem. W ciągu 2 godzin zabezpieczyliśmy siano na 2 miesiące i cały czas szukamy więcej - podkreśla. Wobec tego, że ujeżdżalnia służyła klubowi za miejsce do przechowywania siana i słomy ośrodek w Wierzawicach poszukuje prowizorycznej hali, namiotu, bądź czegoś innego, co zabezpieczy siano przed deszczem. Bardzo proszę, jeśli ktoś ma siano, którego nie potrzebuje, lub coś o takim sianie wie - niech się ze mną skontaktuje. Każda pomoc się liczy. Proszę o kontakt pod numerem: 665 566 855 - apeluje właściciel Stadniny Koni Equistro w Wierzawicach.
Spalona ujeżdżalnia KJ Equistro Wierzawice
Spalona ujeżdżalnia KJ Equistro Wierzawice


Policja prowadzi sledztwo w sprawie

Jak informacje nas Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie Około godziny 3.45 policjanci z Leżajska otrzymali zgłoszenie o pożarze budynku gospodarczego na terenie stadniny koni w Wierzawicach. Obecnie policja wraz z biegłym prowadzą oględziny pożaru. - mówi Marta Tabasz-Rygiel, rzecznik Podkarpackiej Policji.

Akcja gaśnicza trwała kilka godzin. Brało w niej udział 10 zastępów strażaków.

Filmy od pana Pawła

Świadek zdarzenia, pan Paweł, który zauważył dym około 4 nad ranem, przesłał nam filmy z miejsca zdarzenia. Zobacz, jak wyglądała akcja Strażaków: