Derby południa pomiędzy Unią Tarnów a ekipą Cellfast Wilkami Krosno nie zawiodły. Tarnowianie którzy zostali rozgromieni w pierwszej rundzie tym razem, na własnym torze, pokazały kawał dobrego speedwaya.
Dla wielu kibiców szokiem był brak Petera Ljunga. Szwed tylko raz pokazał się w tym roku na torze w barwach Wilków. Było to w meczu wyjazdowym z ROW-em Rybnik w którym Wilki zostały rozgromione. Wydawało się jednak, że w obliczu słabej formy Milika i Jeleniewskiego, Ljung wróci do składu. Szczególnie że w Tarnowie spędził ostatnie lata i udowodnił tam, że jest jednym z najlepszych ligowców na zapleczu PGE Ekstraligi. Faworytem spotkania byli przyjezdni z Krosna którzy nieoczekiwanie byli liderem 1 Ligowej tabeli. Eksperci ostrzegali jednak przed meczem, że jeśli Unia Tarnów ma się przełamać, to właśnie w tym meczu derbowym.

Pierwsze seria startów dobitnie pokazała, że Unia Tarnów będzie walczyć o przełamanie w tym meczu. W biegu młodzieżowym Przemysław Konieczny zdecydowanie najlepiej ze startu. Na drugim miejscu jechał Bartosz Curzytek, ale zawodnik Cellfast Wilków Krosno pojechał zbyt szeroko i wykorzystał to Piotr Świercz, który wskoczył na 2. miejsce. Kolejny cios w biegu czwartym Piotr Świercz najlepiej ze startu, ale szybko minął go Patryk Wojdyło. Zawodnik Wilków Krosno, jednak nie był długo na prowadzeniu, ponieważ skutecznie zaatakował go Oskar Bober. Zawodnik Unii Tarnów potem już spokojnie kontrolował prowadzenie. Po czterech wyścigach, gospodarze prowadzili 14:10

Przyjezdni odpowiedzieli mocnym uderzeniem w biegu 6. Para Wilków Krosno wyszła na podwójne prowadzenie, ale za wygraną nie dawał Rohan Tungate. Australijczyk robił co mógł, aby wyprzedzić Mateusza Szczepaniaka, ale nie miał pomysłu, aby skutecznie zaatakować Polaka. Szybko odpowiedzieli jednak gospodarze. W biegu 7 kolejny atomowy start Andrzeja Lebiediewa. Jednak w pogoń za Łotyszem rzucił się Niels Kristian Iversen i na drugim okrążeniu Duńczyk dopiął swego. Stranieri gospodarzy ostro zaatakował Lebiediewa i pewnie sięgnął po trzy punkty. Starcie Iversena z Lebiediewem chciał jeszcze wykorzystać Bober, jednak zawodnik U-24 ekipy Unii Tarnów nie zdołał minął Łotysza. I po drugiej serii wciąż prowadzili gospodarze 22:20.

Niesamowitych emocji mogliśmy doświadczyć w biegu 8. Bardzo dobry start Rohana Tungate'a, ale sprytniejszy na wyjściu z pierwszego łuku był Vaclav Milik. Na dystansie Australijczyk i Czech jeszcze kilkukrotnie się tasowali, ale ostatniego to zawodnik Unii Tarnów okazał się być lepszy. Trzecia seria należało do przyjezdnych. W 9 biegu świetnie spod taśmy wyskoczyli Musielak ze Szczepaniakiem i pewnie popędzili po 5 punktów. Tym samym po 10 biegu goście prowadzili 29:31.

W ostatniej fazie zawodów goście zaczęli powoli budować przewagę która po 13 wyścigu wyniosła 6 oczek, 36:42. Najwięcej emocji mieliśmy w 11 biegu kiedy to mieliśmy okazję znowu zaobserwować kolejny bardzo dobry start gości, jednak o ile Patryk Wojdyło wyszedł na prowadzenie, to Tobiasz Musielak wyszedł zbyt szeroko i spadł na ostatnie miejsce. Lider Wilków rzucił się w pościg, aby zdobyć jakiekolwiek punkty i to mu się udało. Musielak minął Ernesta Kozę, ten jeszcze za pierwszym razem odbił pozycję, jednak przy drugim ataku był już bezradny.

Biegi nominowane mogły przyprawić o zawał kibiców zarówno jednej jak i drugiej ekipy. W biegu 14 świetny start Rohana Tungate'a. Wydawało się, że za Australijczykiem będzie jechać para gości, jednak doskonały manewr wykonał Ernest Koza, który minął obu rywali przy krawężniku. Potem gospodarze pewnie pojechali po podwójne zwycięstwo. W 15 biegu już po starcie na prowadzenie wyszedł Tobiasz Musielak. Tuż za nim było dwóch zawodników Unii Tarnów, jednakże nie potrafili oni zbliżyć się do świetnego Musielaka. Wilki Krosno tym samym, po fantastycznym meczu, pokonały Unię Tarnów 44:46.

Szczegóły spotkania pomiędzy Celfast Wilki Krosno a Unią Tarnów

Wyniki punktowe:
Unia Tarnów: 44

9. Niels Kristian Iversen: 2, 3, 1, 2, 3, 1 (12)
10. Oskar Bober: 3, 1, 0, - (4)
11. Artur Mroczka: 0, 1*, 1, 2, - (4+1)
12. Ernest Koza: 1*, 2, 2, 0, 2 (7+1)
13. Rohan Tungate: 2, 1, 3, 0, 3, 2 (11)
14. Piotr Świercz: 2*, 1, 0 (3+1)
15. Przemysław Konieczny: 3, 0, 0 (3)
16. Dawid Rempała: -

Celfast Wilki Krosno: 46
1. Tobiasz Musielak: 3, 3, 3, 1, 3 (13)
2. Mateusz Szczepaniak: 0, 2*, 2*, 3, 1 (8+2)
3. Vaclav Milik: 1, 3, 2, 2, 0 (8)
4. Patryk Wojdyło: 2, t, 1, 3 (6)
5. Andrzej Lebiediew: 3, 2, 3, 1*, 0 (9+1)
6. Jakub Janik: 0, -, 0 (0)
7. Bartosz Curzytek: 1, 0, 0, 1 (2)
8. Aleks Rydlewski: 0 (0)

Relacja bieg po biegu:
1. Musielak, Iversen, Milik, Mroczka - 2:4 (2:4) [71,01 sek.]
2. Konieczny, Świercz, Curzytek, Janik - 5:1 (7:5) [72,08 sek.]
3. Lebiediew, Tungate, Koza, Szczepaniak - 3:3 (10:8) [70,61 sek.]
4. Bober, Wojdyło, Świercz, Rydlewski - 4:2 (14:10) [70,56 sek.]
5. Milik, Koza, Mroczka, Curzytek, Wojdyło (t) - 3:3 (17:13) [70.88 sek.]
6. Musielak, Szczepaniak, Tungate, Konieczny - 1:5 (18:18) [71.48 sek.]
7. Iversen, Lebiediew, Bober, Curzytek - 4:2 (22:20) [72.13 sek.]
8. Tungate, Milik, Wojdyło, Świercz - 3:3 (25:23) [72.35 sek.]
9. Musielak, Szczepaniak, Iversen, Bober - 1:5 (26:28) [72.02 sek.]
10. Lebiediew, Koza, Mroczka, Janik - 3:3 (29:31) [71.68 sek.}
11. Wojdyło, Iversen, Musielak, Koza - 2:4 (31:35) [71.01 sek.]
12. Szczepaniak, Mroczka, Curzytek, Konieczny - 2:4 (33:39) [71.65 sek.]
13. Iversen, Milik, Lebiediew, Tungate - 3:3 (36:42) [71.55 sek.]
14. Tungate, Koza, Szczepaniak, Milik - 5:1 (41:43) [72.16 sek.]
15. Musielak, Tungate, Iversen, Lebiediew - 3:3 (44:46) [72,05 sek.]

Więcej na temat wydarzeń sportowych z Rzeszowa oraz regionu pisaliśmy tutaj: Sport