Nie lada problem ponownie będą miały władze ratusza w kwestii wyłonienia wykonawcy, który opracuje, a następnie wybuduje tor typu pumptrack na osiedlu Baranówka. Wpłynęły dwie oferty, ale każda z nich jest znów za wysoka.
Pod koniec czerwca władze rzeszowskiego ratusza po raz drugi ogłosiły przetarg na budowę toru typu pumptrack na osiedlu Baranówka.

W pierwszym podejściu przetarg trzeba było unieważnić. Wtedy ofertę złożyła tylko jedna firma, ale cena jaką chciała za wykonanie tej inwestycji przekraczała zakładane przez ratusz koszty.

Władze miasta co prawda podjęły rozmowy z wykonawcą w celu obniżenia ceny, ale po kilku dniach zerwały rozmowy i unieważniły przetarg. Więcej na ten temat pisaliśmy tutaj: Fiasko budowy nowego pumptracku na os. Baranówka

Uda się tym razem wyłonić wykonawcę tej inwestycji?

Pod koniec czerwca Urząd Miasta Rzeszowa ogłosił już drugi przetarg na tę inwestycję. Jednak i tym razem ratusz nie ma szczęścia co do wykonawców.

Co prawda do przetargu stanęły dwie firmy, ale każda z nich zaproponowała kwotę wyższą od szacowanych. Tańszą złożyła spółka "Rad Tracks Sp. z o.o" z Iławy, która za zaprojektowanie, a następnie budowę toru typu pumptrack na osiedlu Baranówka zażyczyła sobie kwotę w wysokości 218 tys. zł.

Z kolei jeszcze droższą ofertę złożyła firma "Velo Projekt Sp. z o.o" z Warszawy - 246 tys. zł. Każda tych ofert przewyższa zakładane przez ratusz koszty, który za wykonanie tej inwestycji chciał zapłacić łącznie 200 tys. zł.

Koncepcja budowy nowego pumptracku na osiedlu Baranówka w Rzeszowie powstała w ramach Rzeszowskiego Budżetu Obywatelskiego 2021. Tor o długości około 90 metrów miał składać się z garbów, tak zwanych „hopek” i profilowanych zakrętów, pozwalających na różnorodne ewolucje dla rowerzystów w każdym wieku. Ponad to obiekt miał być wyposażony w elementy małej architektury tj. ławki, stojaki rowerowe i kosze na śmieci.