Około godz. 21 na osiedlu Staroniwska 100 w Rzeszowie służby zakończyły przy wycieku gazu. Nie znaleziono jednak źródła tego wycieku. Dziś kontynuowane są prace. Mieszkańcy boją się o swoje życie.
W środę 14 lipca około 14:00 jeden z mieszkańców osiedla Staroniwska 100 wyczuł gaz na osiedlu. Z informacji czytelnika wynika, że wezwane pogotowie gazowe rozkopało podjazdy, a prace trwały do 21:00. Nie znaleziono jednak przyczyny i miejsca tego wycieku.

- Dziś od rana trwają kolejne poszukiwania a mieszkania zostały oznaczone jako zagrożone wybuchem. Mieszkańcy boją się o swoje życie, zwłaszcza, że niska jakość wykonywanych robót na osiedlu od początku budzi spory pomiędzy mieszkańcami a deweloperem - dodaje nasz czytelnik.

Co na to deweloper?

O sprawę postanowiliśmy zapytać dewelopera, Monument Investment. Inwestor twierdzi jednak, że to nie jego wina, i całością obarcza PGNiG.

- Z naszych informacji wynika, iż do rozszczelnienia doszło na odcinku zewnętrznym przyłącza gazowego do budynków, projektowanych i wykonanym przez PGNIG tzn. przez firmy, które zostały wybrane w przetargach ogłaszanych przez PGNIG - czytamy w oświadczeniu spółki przesłanym do naszej redakcji.

Firma informuje także, że jako inwestor nie odpowiada za wykonanie jak również projekt przyłącza gazowego do budynków, a dopiero za instalacje wewnętrzne, które są szczelne i sprawne.

- Z wizji lokalnej wynika, że odpowiedzialna jednostka jest w trakcie poszukiwania miejsca awarii co widać na osiedlu w postaci kilku wykopów. Inwestycja składa się z 35 lokali, oddanych do użytkowania w 2020 r. - dodaje spółka.