Już w najbliższy weekend (23-15.07) Bartosz Groszek powróci na tor by zmierzyć się z europejską czołówką podczas czwartej rundy TCR Eastern Europe. Areną zmagań będzie chorwacki Automotodrom Grobnik.

Kolejna szansa na zwycięstwo rzeszowianina


Po sensacyjnym zwycięstwie w Poznaniu organizatorzy zaprosili Bartka do dalszego udziału w programie „ESET Race Star", dzięki czemu rzeszowianin dokończy sezon właśnie w TCR Eastern Europe. Więcej o poprzednich zwycięstwach Bartosza Groszka pisaliśmy w tych artykułach:
Rzeszowianin wygrał kolejny etap w międzynarodowym wyścigu!
Rzeszowianin znowu wygrywa wyścig, tym razem w Poznaniu!

Malownicza trasa wakacyjnego wyścigu z udziałem rzeszowianina


Trasa najbliższego wyścigu wiedzie przez miejscowość Grobnik. Ulokowany zaledwie 15 kilometrów od brzegu Morza Adriatyckiego Automotodrom Grobnik został otwarty w 1978 roku. Na pętlę o długości 4168 metrów składa się aż 18 zakrętów, z czego większość pokonywana jest praktycznie z pełnym gazem. Z tego powodu niezwykle ważne będzie utrzymanie odpowiedniej koncentracji, zwłaszcza że prognozy pogody zapowiadają iście wakacyjne upały, co na pewno nie będzie ułatwiało walki z rywalami.

Kiedy będzie można zobaczyć wyścig rodaka?


Weekend rajdowy zwyczajowo rozpocznie się w piątek, kiedy zostaną rozegrane sesje treningowe. Sobota będzie stała pod znakiem kwalifikacji, które zaplanowano na godzinę 10:00, oraz pierwszego wyścigu mającego rozpocząć się o 14:25. W niedzielę zostanie rozegrana druga odsłona walki koło w koło, której rozpoczęcie ustalono na 11:30.

Apetyt rośnie w miarę jedzenia


Swój najbliższy występ skomentował sam kierowca rajdowy z Rzeszowa, Bartosz Groszek. Przyznał, że w tamtym roku zajął w tym wyścigu drugą pozycję, ale tym razem przewiduje zwycięstwo. Skomentował to w ten sposób:

– Po wymarzonym debiucie w TCR Eastern Europe na Torze Poznań organizatorzy zaproponowali mi dalsze starty w programie „ESET Race Star", więc w Grobniku, jak i pozostałych rundach, ponownie zasiądę za kierownicą niebiesko-czarnego Audi. Rok temu zająłem tam drugie miejsce w kwalifikacjach do wyścigu Endurance, więc mam całkiem spory apetyt na kolejne sukcesy. Celem jest podium, zwłaszcza że podczas tej rundy nie będę miał żadnego balastu, podczas gdy rywale włożą do swoich samochodów nawet 50-60 dodatkowych kilogramów. Tor w Chorwacji jest bardzo ciekawy, z szybkimi i zarazem technicznymi zakrętami. Na liście zgłoszeń znalazło się sporo zawodników, więc zapowiada się emocjonujący weekend.