Racławówka Doły jednak od przyszłego roku nie zostanie włączona do Rzeszowa - tak wynika z najnowszego rozporządzenia Rady Ministrów. W tej sprawie doszło do starcia na linii Marcin Warchoł kontra Andrzej Dec.
Jeszcze w tamtym tygodniu wydawało się, że włączenie Racławówki Doły do granic administracyjnych Rzeszowa jest na ostatniej prostej i wszystkie działania zakończą się pomyślnie. Konsultacje społeczne przeprowadzone w Rzeszowie wyszły pomyślnie, wojewoda Ewa Leniart także wydała pozytywną opinię. Więcej na ten temat pisaliśmy tutaj: Wojewoda za przyłączeniem sołectwa Racławówka-Doły do Rzeszowa

W procesie decyzyjnym zostało tylko posiedzenie komisji wspólnej rządu i samorządu, na którym samorządy Boguchwały i Rzeszowa mogły przedstawić swoje opinie w tej sprawie. Z głosem doradczym, acz nie wiążącym, mogły wystąpić również stowarzyszenia miast i gmin.

Ostatnim, wiążącym etapem procesu decyzyjnego jest posiedzenie rady ministrów, na którym rząd podejmuje decyzje w sprawie odłączenia sołectwa od jednej gminy i przekazania go drugiej.

Marcin Warchoł: Konrad Fijołek nie chce rozwijać Rzeszowa

Także na stronie Centrum Informacyjnego Rządu pojawił się projekt rozporządzenia, z którego wynikało, że część sołectwa Racławówka zostanie przyłączona do Rzeszowa.

Jednak w ubiegłym tygodniu odbyła się komisja wspólna rządu i samorządu, na posiedzeniu której opiniowano m.in. tę decyzję. Pojawili się na niej przedstawiciele gminy Boguchwała, zabrakło natomiast kogokolwiek z Rzeszowa.

We wtorek 27 lipca na konferencji prasowej wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł, po ponad miesięcznej nieobecności medialnej w Rzeszowie, przekonywał, iż jedynym powodem dla którego sołectwo Racławówka-Doły nie zostało włączone do stolicy podkarpacia jest lenistwo prezydenta Konrada Fijołka.

- Stało się tak dlatego, że na posiedzeniu tej komisji nie pojawił się niestety nikt z władz Rzeszowa. Był to niezwykle smutny dzień dla naszego miasta. Na decyzję wpływ miała także negatywna opinia, jaką w tej sprawie wydał Związek Miast Polskich - mówił Marcin Warchoł. Jego zdaniem nieobecność przedstawicieli Rzeszowa i negatywna rekomendacja władz jednego ze stowarzyszeń były fundamentalnymi warunkami negatywnej decyzji rady ministrów.

Wiceminister sprawiedliwości uważa także, że włączenie kolejnych obszarów do Rzeszowa byłoby kolejnym impulsem do rozwoju. - To oznaczałoby kolejne inwestycje, czy większe pieniądze na rozwój. Widocznie jednak panu Fijołkowi nie zależy na tym wszystkim, wbrew temu co jeszcze do niedawna mówił w kampanii wyborczej - dodawał Warchoł.

Marcin Warchoł pytany był także o recenzję dotychczasowych działań nowego prezydenta. Jego zdaniem można oczywiście podejmować decyzję, żeby np. nie odkomarzać, czy zamykać dla samochodów ulice Rzeszowa, ale liczą się przede wszystkim konkretne działania. A tych, zdaniem posła, jak dotychczas brak.

Andrzej Dec: Wizja takiego rozwoju miasta się wyczerpała

Z kolei niemal pół godziny później, tym razem w ratuszu, odbyła się konferencja prasowa przewodniczącego Rady Miasta Rzeszowa, Andrzeja Deca. Jednoznacznie zaprzeczył on słowom Marcina Warchoła, jakoby niepojawienie się na komisji wspólnej rządu i samorządu przedstawiciela Rzeszowa, miało wpływ na taką decyzję rady ministrów.

- W przeszłości bywało już kilkakrotnie tak, że Związek Miast Polskich popierał nasze działania, natomiast Rada Ministrów się z nimi nie zgadzała. Jestem w kontakcie z przewodniczącym tego Związku i tak też było tym razem. Zatem słowa Marcina Warchoła w tym aspekcie są oczywistą nieprawdą - mówił Andrzej Dec.

Przewodniczący Dec powołał się także na opinie mieszkańców całego sołectwa Racławówka, iż nie chcą oni włączenia do Rzeszowa.

Andrzej Dec przypomniał także stanowisko Konrada Fijołka jeszcze z kampanii wyborczej, iż z wyraźną rezerwą odnosił się on do dalszego poszerzenia granic Rzeszowa. Jego zdaniem władze miasta powinny raczej inwestować w przyłączone już tereny.

- Teraz powinniśmy się raczej skoncentrować na tym, aby rozwijać posiadane już obszary, a nie myśleć o włączaniu kolejnych. Prezydent powinien się skupić bardziej na podnoszeniu standardu życia w mieście - mówił Andrzej Dec.

Radny dodawał także, iż niejednokrotnie bywało tak, że mieszkańcy z przyłączonych już dawno terenów przychodzili do Ratusza z pytaniem, dlaczego na ich osiedlach nie dzieje się nic nowego w kwestii inwestycji, a miasto skupia się jedynie na poszerzaniu o kolejne sołectwa.

Po ostatnim poszerzeniu o sołectwo Pogwizdów Nowy (pisaliśmy o tym TUTAJ), Rzeszów liczy 130 km kwadratowych oraz blisko 198 tys. mieszkańców.

Gdyby do stolicy podkarpacia przyłączono sołectwo Racławówka-Doły liczba mieszkańców wzrosłaby o 436 osób, a terytorium powiekszyłoby się o 1,64 km kw.