W ostatnią sobotę lipca kompletnie pijana kobieta prowadził samochód i doprowadził do kolizji, w wyniku które zdemolowana została prywatna posesja. Co więcej ucierpiał też pasażer kierowanego przez nią auta.

Pijana i bez uprawnień-do czego doprowadziła nieodpowiedzialna kobieta?


W sobotę po godz. 14.00, dyżurny jarosławskiej komendy został powiadomiony o zdarzeniu drogowym w Pawłosiowie. Na miejscu funkcjonariusze wydziału ruchu drogowego zastali uszkodzonego seata oraz zastęp straży pożarnej. Dowódca strażaków oznajmił, że kobieta uczestnicząca w zdarzeniu drogowym, na ich widok uciekła z miejsca zdarzenia!

Poszukiwania winnej kolizji i dewastacji posesji w Pawłosiowie


Policjanci, patrolując pobliskie ulice, znaleźli kobietę, która posiadała obrażenia, wskazujące, że mogła ona brać udział w wypadku. Policjanci wylegitymowali podejrzaną kobietę. Okazała się nią 36-letnia mieszkanka Jarosławia.

Kobieta oświadczyła, że nie potrzebuje pomocy lekarskiej. Potwierdziła również, że to ona kierowała seatem. Funkcjonariusze sprawdzili stan trzeźwości kobiety, ponieważ jej stan wskazywał na upojenie. Okazało się, że miała blisko 3 promile alkoholu w organizmie!

"Symulacja" przebiegu zdarzeń i wypadku


Jak wynika ze wstępnych ustaleń policjantów, 36-letnia mieszkanka Jarosławia, kierująca seatem, na zakręcie straciła panowanie nad pojazdem. Następnie zjechała do przydrożnego rowu, po czym uderzyła w ogrodzenie cudzej posesji.

W wyniku tego zdarzenia 33-letni pasażer pojazdu, mieszkaniec gminy Pawłosiów, z obrażeniami został przewieziony do szpitala. W jego organizmie badanie alkomatem wykazało jeszcze więcej jak w przypadku kobiety. To było aż blisko 4 promile alkoholu!

To nie konie bandyckiej historii pijanej kobiety!


Funkcjonariusze postanowili dodatkowo sprawdzić kobietę, czy nie była w przeszłości karana. Sprawdzenia w policyjnych bazach wykazały, że 36-latka nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami!

Kobieta usłyszała już zarzuty w tej prawie. Za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi jej do 2 lat pozbawienia wolności. Najprawdopodobniej sąd orzeknie także odszkodowanie wobec właściciela zdemolowanej posesji.