Stal Rzeszów bez większych problemów zapewniła sobie awans do 1/32 Fortuna Pucharu Polski. Biało-Niebiescy bez większych problemów wygrali u siebie z Bytovią Bytów.
Trener Stali Rzeszów podszedł do tego spotkania bardzo profesjonalnie, bowiem wystawił praktycznie ten sam skład co w meczu z Garbarnią Kraków. To był dość jasny sygnał, że Biało-Niebiescy nie zamierzają lekceważyć swojego rywala, mimo, że pochodzi z niższej ligi.

Stal Rzeszów: Wiktor Kaczorowski - Dominik Marczuk, Paweł Oleksy, Łukasz Góra, Piotr Głowacki - Bartłomiej Poczobut (61′ Marcel Kotwica), Dawid Olejarka, Krzysztof Danielewicz (46′ Jakub Szczypek) - Patryk Małecki (46′ Bartosz Wolski), Damian Michalik (46′ Rafał Maciejewski), Andreja Prokić (33′ Bartosz Snopczyński)

Bytovia Bytów: Bartosz Ryngwelski - Łukasz Hinc, Maciej Błaszkowski, Volodymyr Kaydrovych, Krystian Barra, Patryk Wolski, Michał Wdowiak, Mateusz Nazarko (66′ Szymon Tochman), Adrian Szultka (70′ Bartosz Wolski), Bartłomiej Chojnacki, Krystian Kropidłowski (61′ Klaudiusz Szultka)

Szczegóły spotkania pomiędzy Stalą Rzeszów, a Bytovią Bytów

Pierwsza połowa

W pierwszych minutach spotkania Stalowcy starali się przebijać w pole karne gości posyłając do przodu długie piłki. Najczęściej były one zagrywane z prawej strony boiska i ze środka. Lewą stroną boiska rajdów w pole karne próbował Andreja Prokić, jednak były one dobrze przerywane przez obrońców przyjezdnych.

W 10. minucie Krzysztof Danielewicz posłał świetną prostopadłą piłkę, ale bramkarz Bytovii był szybszy i uprzedził Damiana Michalika. Przez długi czas goście nie potrafili wyjść z własnej połowy, ale bardzo dobrze funkcjonowali w defensywie.

Otwarcie wyniku nastąpiło w 25. minucie, a akcję zapoczątkował Danielewicz, który zaliczył odbiór w środku pola i posłał piłkę w lewy sektor, skąd Prokić dograł na pole karne, a odbitą piłkę przez bramkarza dobił Michalik. Kilkanaście sekund później dobry doskok pressingowy zaliczył Małecki, dograł do Prokicia i było już 2-0.

Kilka minut później boisko w wyniku urazu musiał opuścić Andreja Prokić, a w jego miejsce zameldował się Bartosz Snopczyński. Biało-niebiescy nie przestawali atakować na bramkę rywala. Dobry odbiór w 40. minucie zaliczył Łukasz Góra, a później dośrodkował na pole karne do Snopczyńskiego, jednak ten nie zdołał umieścić piłki w siatce.

Minutę później Michalik wywalczył rzut karny, który pewnie wykorzystał Głowacki, strzelając bramkę na 3-0. Przed doliczonym czasem Michalik zdołał zdobyć kolejnego gola i do przerwy Stal prowadziła 4-0.

Druga połowa

Druga połowa rozpoczęła się od potrójnej zmiany w naszym zespole. Boisko opuścił Danielewicz, Michalik oraz Małecki, a w ich miejsce zameldowali się Szczypek, Wolski i Maciejewski. Biało-niebiescy nie zwalniali tempa i podobnie jak w końcówce pierwszej połowy zagrażali pod polem karnym rywala.

Dużą aktywnością wykazywał się Dawid Olejarka, będąc aktywnym w pressingu. W 51. minucie właśnie Olejarka spróbował uderzyć z rzutu wolnego, ale jego strzał bez problemów wyłapał Ryngwelski. W 57. minucie bramkarz gości ponownie stanął na wysokości zadania i obronił strzał Snopczyńskiego z 5. metra po dograniu od Marczuka.

Stalowcy często atakowali prawą stroną, gdzie w poczynania ofensywne często włączał się Dominik Marczuk. W 66. minucie żółtą kartką został napomniany Marcel Kotwica za faul na zawodniku gości. Biało-niebiescy wciąż zamykali bytowian na ich połowie, ale przez dłuższy czas nie potrafili wykończyć akcji albo piłki zbierał bramkarz Bytovii.

Przyjezdni w 80. minucie zdołali zbudować dobrą akcję, którą zakończyli bramką na 1-4. Stalowcy starali się przedzierać przez blok defensywny Bytovii, ale ci skutecznie oddalali zagrożenie. Do podstawowego czasu arbiter spotkania doliczył 1. minutę, ale wynik spotkania się nie zmienił.

Biało-niebiescy zwyciężyli w rundzie wstępnej Fortuna Pucharu Polski z Bytovią Bytów i zapewnili sobie grę w 1/32 finału.