"Porozumienie" Jarosława Gowina oficjalnie znalazło się poza szeregami Zjednoczonej Prawicy. Czy to oznacza, że Stanisław Kruczek przestanie pełnić funkcję wicemarszałka sejmiku i znajdzie się poza szeregami władz województwa podkarpackiego?
To był już kolejny odcinek "telenoweli" opuszczania przez Jarosława Gowina i jego partię szeregów Zjednoczonej Prawicy. Głosy takie w poprzednich latach słyszeliśmy już wielokrotnie, ale za każdym razem w jakiś sposób udało się zażegnywać ten konflikt. Ale tym razem widać dopełnił się czas "Porozumienia" w szeregach obozu władzy.

Porozumienie oficjalnie poza szeregami Zjednoczonej Prawicy

Jednym z powodów dymisji Jarosława Gowina z funkcji wicepremiera była krytyka przez niego i jego współpracowników jednej z kluczowych ustaw "Polskiego Ładu", a mianowicie ustawy podatkowej.

W zeszły piątek podczas wizyty w rzeszowskim ratuszu Gowin jednoznacznie skrytykował jej główne założeni. Według niego jej wprowadzenie oznaczałoby znaczne podwyższenie podatków dla tzw. klasy średniej, ale także drastyczny ubytek w budżecie samorządów. Sam Rzeszów miałby stracić rocznie na tych zmianach około 90 mln zł, co według władz miasta oznaczałoby brak kilku ważnych inwestycji. Więcej na ten temat pisaliśmy tutaj: "Polski Ład". Ile straci Rzeszów i inne gminy?

Drugim z powodów, która zapewne przelała "czarę goryczy" i zdecydowała o takich a nie innych ruchach był projekt procedowanej w obecnym momencie ustawy zwanej przez krytyków "lex TVN". Takie ruchy wywołały falę protestów w wielu miastach w Polsce, w tym oczywiście w Rzeszowie. Według organizatorów w stolicy Podkarpacia mogło protestować wczoraj nawet około 600 osób. Zdjęcia z tego wydarzenia prezentujemy tutaj: Protest w obronie wolnych mediów w Rzeszowie [FOTO]

Choć wszyscy posłowie "Porozumienia" dzisiaj przed południem postanowili wyjść razem z Jarosławem Gowinem z rządu, to o tym, ile ma on w rzeczywistości szabel przy sobie przekonamy się już niebawem. Po południu ma być głosowana tzw. lex TVN.

Jedną z takich niepewnych osób pozostaje chociażby do niedawna wiceszef MON Marcin Ociepa, który podkreślił, że jego dymisja jest "w geście solidarności" z Jarosławem Gowinem, którego funkcja również była zależna od umowy koalicyjnej.

- W związku z wczorajszą dymisją wicepremiera, ministra rozwoju, pracy i technologii Jarosława Gowina postanowiłem dziś podać się do dymisji z funkcji wiceministra obrony narodowej - powiedział dziś na konferencji prasowej Marcin Ociepa, informując o swojej dymisji.

Stanisław Kruczek znajdzie się poza władzami województwa? Raczej nic szkodliwego

Jak podkreślają poszczególni członkowie "Porozumienia" dymisja Jarosława Gowina oznacza zerwanie umowy koalicyjnej. Zatem o większość w klubie parlamentarnym PiS może się obawiać.

Jednak ta dymisja z pewnością przeniesie się także na szczeble samorządu, w tym województwa podkarpackiego. Jednak tutaj o większość partia rządząca może być raczej spokojna.

W sejmiku wojewódzkim klub PiS-u liczy obecnie 26 radnych, w tym trzech członków właśnie z "Porozumienia". Ich odejście z klubu PiS nie zachwieje stabilną większością.

A co ze zmianami personalnymi? Pojawia się tu oczywiście pytanie co ze Stanisławem Kruczkiem w roli wicemarszałka sejmiku.

- Decyzje te zapadną najpewniej na najbliższym posiedzeniu sejmiku, czyli 30 sierpnia. Dla nas dymisja Pana premiera Gowina oznacza jasne zerwanie koalicji, na wszystkich szczeblach - mówi Stanisław Kruczek w rozmowie z rzeszow112.