W 5 kolejce PKO BP Ekstraklasy Stal Mielec mierzyła się z jednym z potentatów ligi, Pogonią Szczecin. Faworytem i to zdecydowanym byli gospodarze, ale Stal chciała sprawić niespodziankę, o czym mówił trener Majewski.
Pogoń Szczecin to bez wątpienia czołowa drużyna naszej ligi. W ubiegłym sezonie zajęła 3.miejsce na koniec rozgrywek, a w bieżącej kampanii zajmuje 4.miejsce. Stal Mielec w przeciwieństwie do szczecinian jest na fali wznoszącej, bowiem po słabym początku sezonu (remis i dwie porażki) udało im się w końcu zanotować pierwsze zwycięstwo w tym sezonie (2:1 z Wisłą Kraków).

Jeśli chodzi o historię spotkań z Pogonią, to przemawia ona na korzyść Stali. W tych starciach aż czternastokrotnie mielczanie byli lepsi, w tym w ostatnim spotkaniu – w kwietniu 2021 roku. Stal przegrała 12 razy, a 14 razy padał remis. Ogólny bilans jest więc korzystny. W Szczecinie stal po raz ostatni wygrała w mistrzowskim sezonie 1975/76, co nie napawało optymizmem.

Kibiców Stali na pewno mógł ucieszyć fakt, że na ławkę powrócił po kontuzji Maciej Domański, który był jednym z architektów utrzymania w ubiegłym sezonie.



Składy i obsada

Pogoń Szczecin: 1. Dante Stipica – 2. Jakub Bartkowski, 13. Konstandinos Triandafilopulos, 23. Benedikt Zech, 97. Luís Mata - 14. Kamil Drygas, 64. Kacper Kozłowski, 18. Michał Kucharczyk, 27. Sebastian Kowalczyk - 10. Luka Zahović, 9. Piotr Parzyszek
Rezerwowi: 26. Jakub Bursztyn, 33. Mariusz Malec, 15. Hubert Matynia, 41. Paweł Stolarski, 99. Mateusz Łęgowski, 61. Kacper Smoliński, 17. Mariusz Fornalczyk, 7. Rafał Kurzawa, 21. Jean Carlos
Trener: Kosta Runjaic.

PGE FKS Stal Mielec: 1. Rafał Strączek – 5. Mateusz Żyro, 21. Mateusz Matras, 32. Jonathan de Amo Perez – 23. Krystian Getinger, 11. Maksymilian Sitek, 8. Maciej Urbańczyk, 20. Grzegorz Tomasiewicz, 27. Marcin Budziński – 10. Mateusz Mak, 92. Aleksandar Kolev
Rezerwowi: 1. Michał Gliwa, 2. Albin Granlund, 6. Marcin Flis, 7. Maciej Domański, 9. Maciej Jankowski, 14. Kamil Kościelny, 17. Wiktor Kłos,
Trener: Adam Majewski.

Sędzia główny Bartosz Frankowski (Toruń)
Asystenci: Marcin Boniek oraz Jakub Winkler
Sędzia techniczny: Paweł Horożaniecki
VAR: Paweł Pskit oraz Konrad Sapela)

Stadion: Stadion Miejski im. Floriana Krygiera w Szczecinie
Kartki: 69 min De Amo, 80 min Żyro 85 min Domański
Bramki: 35 min Tomasiewicz, 49 min Drygas (K), 57 Getinger (sam), 72 min Drygas (K), 87 min Triandafilopulos

Pierwsza połowa

Tak jak można było założyć przed meczem, to Pogoń utrzymywała się przy piłce i starała się zaskoczyć podaniami otwierającymi defensorów stali. Pierwsza okazja nastąpiła w 6 min. Z ostrego kąta z kilkunastu metrów strzelał Michał Kucharczyk, ale jego uderzenie przeleciało obok słupka. W 10 min kolejna ciekawa akcja gospodarzy. Kozłowski do Maty, a ten dogrywał piłkę przed bramkę Stali. W ostatniej chwili piłkę na rzut rożny wybił Mateusz Matras. Z rzutu rożnego piłkę w pole karne zagrywał Kucharczyk, na 5 metrze dopadł do niej Bartkowski, ale strzelił w Strączka. Fatalne ustawienie gości przy tym stałym fragmencie gry. W kolejnych minutach zdecydowanie spadło tempo spotkania. Stal zdecydowanie dłużej utrzymywała się przy piłce, ale to "Portowcy" stwarzali sobie ciekawsze akcje, choć niewiele z nich wychodziło. W 23 min dośrodkowanie w pole karne Stali Mielec w wykonaniu Luisa Maty, ale Rafał Strączek pewnie na przedpolu.

W 26 min fantastyczne zachowanie Strączka. Bramkarz Stali Mielec wybił piłkę po dośrodkowaniu, a chwilę później z dystansu strzelał Kowalczyk. Uderzenie tuż przed bramką zablokował Żyro. Zdecydowanie do ataku ruszyła Pogoń. Najpierw zza pola karnego zablokowany został Kozłowski, a chwilę później po strzale Kucharczyka i rykoszecie piłka przeleciała obok bramki Stali. W 33 min pierwszy strzał Stali Mielec i co? I bramka! Dośrodkowanie Urbańczyka przed bramkę gospodarzy. Piłka spadła pomiędzy dwóch zawodników Pogoni i pewnie do siatki skierował ją Tomasiewicz, Stal zaskakująco objęła prowadzenie w Szczecinie. W 40 min po dośrodkowaniu Maty główkował Parzyszek, ale znów pewną interwencją popisał się Rafał Strączek. Gra toczył się na połowie Stali Mielec, która kontrolowała prebieg tego spotkania. Pogoń zupełnie nie potrafiła przedrzeć się zasieki rozstawione przez obrońców mieleckiej Stali. Pierwsza połowa kończy się zaskakującym wynikiem 0:1 dla Stali Mielec, która zasłużyła na to prowadzenie.

Druga połowa

Fatalnie zaczęła druga połowę Stal. Parzyszek oddawał strzał na bramkę który ręką zablokował Jankowski i sędzia wskazał na 11 metr. Do piłki podszedł Kamil Drygas który pewnie umieścił piłkę w bramce strzelając wewnętrznym podbiciem w lewy róg bramki, doprowadzając do wyrównania. W 51 min dośrodkowanie Kucharczyka, następnie strzelał Kurzawa. Piłka jeszcze odbiła się od Parzyszka i przeleciała tuż obok bramki. W 57 min kolejna katastrofa w obronie Stali. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego ostatecznie piłka trafiła do Kamila Drygasa, który zdecydował się na strzał z kilkunastu metrów. Piłka odbiła się Krystiana Getingera i wpadła do bramki Stali Mielec. 2:1 dla gospodarzy. W 64 min znakomita okazja dla Stali Mielec. W polu karnym Pogoni po dośrodkowaniu piłka trafiła do Maka, który oddał strzał na bramkę. Futbolówka w ostatniej chwili odbiła się od Maty. Niewiele działo się w kolejnych minutach tego spotkania. Pogoń cofnęła się do ofensywy a Stal próbowała coś zdziałać w ofensywie.

W 69 min po dośrodkowaniu Kurzawa zgrywał piłkę do Parzyszka. Ten zdecydował się na strzał, a piłka po rekach bramkarza odbiła się od poprzeczki. Powtórki pokazują jednak że De Amo zagrywał piłkę ręką i Pogoń miała drugiego karnego. Do piłki ponownie podszedł Drygas który znów pewnie pokonał Strączka. Pogoń zamknęła to spotkanie. W 74 min z dystansu strzelał Grzegorz Tomasiewicz. Uderzenie ładne, ale jednak niecelne. Zupełnie nic nie działo się w kolejnych minutach. Żadna z drużyn nie potrafiła stworzyć sobie jakiejkolwiek sytuacji. W 83 min po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i zgraniu piłki minimalnie niecelnie strzelał Mateusz Matras. W 87 min pogrom się dopełnił. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłka odbiła się od jednego z zawodników Stali i z bliska do siatki skierował ją Konstantinos Triantafyllopoulos.

Mecz kończy się wynikiem4:1 dla gospodarzy i jest to w pełni zasłużony wynik.

Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. terazKrosno.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.