Po kilku godzinach poszukiwań rzeszowscy policjanci odnaleźli zaginioną 19-latkę z miejscowości Harta. Ze zgłoszenia wynikało, że dziewczyna chciała się zabić.
We wtorek 24 sierpnia około godz. 15.30, rzeszowscy policjanci otrzymali zgłoszenie o kobiecie, która może targnąć się na swoje życie. Ponieważ kobieta posiadała przy sobie telefon, funkcjonariusze nawiązali z nią kontakt.

Jednak 19-latka nie była w stanie dokładnie określić swojego położenia. Miała przebywać w rejonie zalesionym, w pobliżu miejscowości Harta, gdzie dostała się przechodząc przez rzekę. Rozmowa z nią była utrudniona, jej wypowiedzi były chaotyczne, a połączenie często zrywało się. W wytypowany rejon dyżurny skierował patrole.

Równocześnie kryminalni nawiązali kontakt ze znajomym kobiety, który zgłosił jej zaginięcie. Ponieważ mężczyzna twierdził, że kojarzy przybliżoną lokalizację, gdzie mogła przebywać dziewczyna, kryminalni razem z nim pojechali we wskazany rejon.

Cały czas starali się utrzymywać kontakt z 19-latką. Młoda kobieta ciągle nie potrafiła dokładnie określić miejsca, w którym przebywała ani nie była w stanie wrócić do głównej drogi.

Policjanci przeszli przez rzekę Piątkówkę i zaczęli przeszukiwać pobliski las. Tam po chwili znaleźli leżącą na ziemi, przytomną 19-latkę. Funkcjonariusze przenieśli ją do radiowozu i za pośrednictwem dyżurnego wezwali pogotowie. Kobieta została przewieziona do szpitala.