Około 3 godziny trwały poszukiwania 12-latki z Rzeszowa, która wyszła do szkoły, po czym nie wróciła do domu. Na szczęście dziewczynka wróciła cała i zdrowa do domu.
W środę 7 sierpnia około godz. 21, policjanci zastali zawiadomieni przez matkę o zaginięciu jej 12-letniej córki. Dziewczynka, rano około godz. 8, wyszła do szkoły. Zajęcia miała zakończyć około godz. 15, jednak po lekcjach nie wróciła. Gdy nie wróciła do domu do wieczora, matka zgłosiła jej zaginięcie.

Niezwłocznie po przyjęciu zawiadomienia, będące w służbie patrole, rozpoczęły poszukiwania dziewczyny. Ustalono rysopis zaginionej, który przekazano policjantom. Jednocześnie do poszukiwań kierowano kolejnych funkcjonariuszy.

Policjanci sprawdzili placówki służby zdrowia oraz miejsca, gdzie zaginiona mogła trafić lub gdzie mogła się udać. Rozmawiali z jej znajomymi. Ponieważ dziewczynka miał przy sobie telefon, próbowali również nawiązać z nią bezpośredni kontakt.

Po północy dziewczynka odebrała telefon i po rozmowie z policjantami poinformowała, gdzie przebywa. Kilkanaście minut później została odnaleziona przez funkcjonariuszy na ul. Langiewicza. 12-latka została przekazana pod opiekę rodziców.