Do rzeszowskiego ratusza wpłynęła zaledwie jedna oferta za wywóz śmieci w 2022 roku, która pochodzi od MPGK. Firma jednak musi się jeszcze dogadać z PGE Energia Ciepła. Będzie to oznaczać droższe rauchunki?
Niemal co roku mieszkańcy Rzeszowa zastanawiają się, jaką kwotę będą widzieć na swoim co miesięcznym rachunku, jeśli chodzi o wywóz śmieci. Wpływ na ceny mają m.in. rosnące opłaty za zużycie energii, ale także rząd, który stopniowo nakłada na samorządy coraz to nowsze zobowiązania finansowe, przez co ci muszą gdzieś przecież szukać pieniędzy.

Przetarg na wywóz śmieci w Rzeszowie w 2022 roku w trakcie

Z końcem ubiegłego tygodnia do rzeszowskiego ratusza wpłynęła zaledwie jedna oferta na odbiór śmieci w 2022 roku. Zaskoczenia nie była - pochodzi ona od MPGK Rzeszów.

Po jej cenie widać, że problemu z dogadaniem się pomiędzy obiema stronami raczej nie powinno być. Miejska spółka zażyczyła sobie za tę usługę 59,9 mln zł, z władze chcą przeznaczyć na to kwotę w wysokości 59,5 mln zł.

Jednak zanim umowa z firmą zostanie ostatecznie podpisana, firma musi się jeszcze porozumieć z PGE Energia Ciepła, która odpowiada za Instalację Termicznego Przetwarzania z Odzyskiem Energii (ITPOE) w Rzeszowie. To tam bowiem trafia znaczna część miejskich odpadów.

- Na razie toczą się rozmowy, ile zapłacimy spalanie odpadów. Czekamy na odpowiednie decyzje w tej sprawie - mówi Maciej Chłodnicki z Kancelarii Prezydenta Miasta Rzeszowa.

Rzeszowianie w przyszłym roku zapłacą więcej za wywóz odpadów?

Przypomnijmy także, że od 1 marca 2020 koszt wywozu śmieci w Rzeszowie wygląda następująco:
  • dla zabudowy jednorodzinnej 32 zł miesięcznie od każdej osoby zamieszkującej daną nieruchomość,

  • dla zabudowy wielolokalowej 27 zł miesięcznie od każdej osoby zamieszkującej daną nieruchomość.

A czy nowa oferta od MPGK Rzeszów oznacza to, że mieszkańcy stolicy Podkarpacia zapłacą w przyszłym roku więcej za odbiór odpadów i nieczystości?

- Na ten moment nie przewidujemy podwyższenia cen wywozu śmieci. Oczywiście czekamy, aż MPGK porozumie się ze spalarnią, ale na razie wszystko wskazuje na to, że na przyszły rok nie będzie trzeba robić korekty cenowej - dodaje Maciej Chłodnicki.