W 13 kolejce PKO BP Ekstraklasy PGE FKS Stal Mielec mierzyła się z liderem tabeli Lechem Poznań. Lech Poznań od początku sezonu imponuje formą. Podopieczni trenera Macieja Skorży wygrali już osiem spotkań, trzy zremisowali i tylko raz przegrali.
Poznaniacy jak na razie spisują się znakomicie, mają na swoim koncie 27 punktów i prowadzą w tabeli z przewagą trzech oczek nad drugim Rakowem Częstochowa. Stal za to spisuje się całkiem nieźle. 9 miejsce z dorobkiem 16 punktów. Pozycja w środku tabeli dla Stali to bardzo dobry wynik.

Składy i obsada

Stal Mielec: 13. Rafał Strączek - 6. Marcin Flis, 5. Mateusz Żyro, 21. Mateusz Matras - 23. Krystian Getinger, 45. Konrad Wrzesiński - 8. Maciej Urbańczyk, 20. Grzegorz Tomasiewicz, 10. Mateusz Mak, 11. Maksymilian Sitek - 99. Fabian Piasecki
Rezerwowi: 1. Michał Gliwa, 2. Albin Granlund, 4. Bozhidar Chorbadzhiyski, 14. Kamil Kościelny, 17. Wiktor Kłos, 18. Dawid Kort, 22. Koki Hinokio, 32. Jonatan de Amo Perez, 77. Adrian Szczutowski
Trener: Adam Majewski

Lech Poznań: 35. Filip Bednarek - 5. Pedro Rebocho, 16. Antonio Milić, 18. Bartosz Salamon, 37. Lubomir Satka - 6. Jasper Karlstrom, 25. Pedro Tiba - 7. Jakub Kamiński, 24. Joao Amaral, 50. Adriel Ba Loua - 9. Mikael Ishak
Rezerwowi: 33. Bartosz Mrozek, 2. Joel Pereira, 10. Daniel Ramirez Fernandez, 21. Michał Skóraś, 22. Radosław Murawski, 27. Mateusz Skrzypczak, 30. Nika Kvekveskiri, 44. Alan Czerwiński, 90. Artur Sobiech
Trener: Maciej Skorża

Sędzia główny: Paweł Raczkowski
Asystenci Radosław Siejka oraz Michał Pierściński

Kartki: 36 min Marcin Flis, 79 min Fabian Piasecki, 92 min Bozhidar Chorbadzhiyski

Pierwsza połowa

Na początku spotkania dużo walki w środkowej części boiska. W 3 min Adriel Ba Loua dogrywał w pole karne do Ishaka, jednak bardzo niecelne uderzenie w wykonaniu snajpera gości. Nacisnął Lech w kolejnych minutach, ale to Stal stworzyła sobie lepszą sytuacji. W 8 min Wrzesiński zagrał piłkę do Sitka, ale ten w ostatniej chwili został uprzedzony przez defensorów Lecha. W 13 min z okolic 18 metra uderzał Amaral, ale piłka poszybowała minimalnie nad poprzeczką. Przeważał Lech w pierwszych fragmentach tego spotkania, ale nieźle w defensywie spisywała się mielecka Stal. W kolejncy minutach jednak, niewiele się działo pod obiema bramkami. Gra toczyła się głównie w środkowej części boiska. Stal skupiała się na defensywie a Lech tak nie przypominał tej ofensywnej maszyny z ostatnich kolejek. W 23 min Ishak oddał strzał z główki, ale piłka nie leciała nawet w światło bramki. W pierwszych 25 min w Mielcu mieliśmy aż... 0 strzałów celnych!

Mógł się na pewno podobać tego dnia Pedro Rebocho, który wielokrotnie szarżował prawą flanką. Po stronie miejscowych wyróżniał się szczególnie Mateusz Źyro, który był niezwykle pewny w defensywie. W 26 min Pedro Rebocho znów w pole karne, ale Adriel Ba Loua nie zdołał doskoczyć do wysoko zawieszonej piłki. W 28 min Kamiński przedarł się skrzydłem, zagrał piłkę do Pedro Tiby, ale ten oddał zbyt słaby strzał, by pokonać Strączka. W 33 min mamy pierwszy celny strzał! Amaral minął zwodem rywala i uderzył z okolic 35 metra, ale piłka trafia wprost w ręce Rafała Strączka. W 36 min Flis faulował Pedro Rebocho w okolicach 25 metra. Do piłki podszedł sam poszkodowany i oddał techniczny strzał, który nieznacznie minął obramowanie bramki Strączka. W 40 min powinno być 0:1, kiedy to w świetnej sytuacji znalazł się napastnik przyjezdnych. Adriel Ba Loua minął zwodem Matrasa i dograł piłkę na centymetry do Mikaela Ishaka, ale ten nieczysto trafił w piłkę, która nawet nie poszybowała w stronę bramki. W 43 min Adriel D´Avila Ba Loua decyduje się na uderzenie z okolic 16 metra, jednak piłka przelatuje z dala obok słupka.

Nieco rozczarowująca była pierwsza połowa. Oczywiście Lech zdecydowanie przeważał (Stal nie oddała nawet strzału na bramkę przyjezdnych), ale niewiele z tego wynikało. Stal realizowała plan taktyczny trenera Majewskiego. Najlepszym zawodnikiem gości był Pedro Tiba (choć tych nazwisk należałoby wymienić więcej), natomiast w ekipie Stali najlepszym zawodnikiem był Mateusz Żyro.

Druga połowa

Mocny początek drugiej połowy! W 48 min dogranie w pole karne do Ishaka, który przyjmuje, i oddaje precyzyjny strzał i pokonał bramkarza, jednak wcześniej był na zdecydowanym ofsajdzie. W 50 min świetne dogranie do Maka, który widząc wychodzącego z bramki Bednarka uderza, ale jednak niecelnie. Początek drugiej połowy naprawdę obiecujący. Działo się głównie pod bramką Rafała Strączka, ale Stal umiejętnie kontrowała. W 53 min wyśmienita okazja gości. Joel Pereira w pole karne, gdzie Kamiński nabiega na piłkę i uderza głową, ale piłka trafia w poprzeczkę. W 61 min z dystansu uderza Jesper Kalstrom, ale obok słupka. Po mocnym początku, zdecydowanie uspokoiło się to spotkanie. Stal nie miała ochoty na zbyt częste ataki, skupiając się na defensywie. Lech natomiast był bezzębny i nie potrafił zagrozić miejscowym.

W 65 min ciekawa próba napastnika miejscowych. Pomylił się Milić, piłka trafiła do Piaseckiego, ten uderza z okolic 18 metra, ale obija jedynie boczną siatkę. Goście przycisnęli w ostatnich 20 min. Najpierw w 73 min Ramirez zagrywał w pole karne na piąty metr, gdzie Pedro Rebocho uderza z pierwszej piłki, ale świetnie interweniuje Strączek. Niespełna 60 sekund później Dani Ramirez zdecydował się na uderzenie zza pola karnego, ale kapitalnie broni Strączek. Dwie perfekcyjne interwencje bramkarza miejscowych. Gospodarze jednak również zdecydowali się zaatakować. W 77 min wrzutka w pole karne po wyrzucie z autu i strzał Hinokio, ale czujny Bednarek. Po chwili w pole karne piłkę wstrzelił de Amo, ale pewnie łapie Bednarek. Skrajnie nieskuteczny był tego dnia Lech Poznań. W 81 min po zagraniu Pedro Rebochom, Mikael Ishak znalazł się sam na sam z Rafałem Strączkiem i ... uderzył wysoko nad poprzeczką! W 87 min kolejna stuprocentowa okazja dla Lecha! Centra w okolice piątego metra, gdzie na piłkę nabiega Antonio Milić, który fatalnie jednak kiksuje i piłka przelatuje nad bramką. Lech Poznań przeważał w Mielcu, ale jeśli nie wykorzystuje się takich sytuacji, to ciężko marzyć o zdobyciu kompletu punktów. W 89 min Stal miała rzut wolny. Do piłki podszedł Piasecki który decyduje się na strzał, ale piłka przelatuje nad poprzeczką. W 94 min kapitalna parada Strączka! Dogranie na 11 metr do Ishaka, który uderza z pierwszej piłki ale bramkarz miejscowych w chyba tylko sobie znany sposób, zatrzymuje tę piłkę.

Stal Mielec sensacyjnie zatrzymuje kapitalnego w tym sezonie Lecha Poznań i zdobywa niezwykle cenny punkt do ligowej tabeli. Zdecydowanie najlepszym zawodnikiem tego spotkania był Rafał Strączek, który kapitalnie bronił strzały m.in. Tiby, Ishaka czy Karlstroma. W ekipie przyjezdnych najlepszy był wspomniany wcześniej Pedro Tiba.