Łącznie siedmiu pijanych kierowców policja złapała w miniony weekend na drogach powiatu rzeszowskiego. Za to przestępstwo grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności i utrata prawa jazdy.
W miniony weekend, policjanci siedmiokrotnie interweniowali wobec kierowców prowadzących samochody w stanie nietrzeźwości.

Obywatelskie ujęcie pijanego kierowcy. Miał ponad 2 promile


Pierwszy pijany kierowca wpadł podczas policyjnej kontroli w piątek 10 grudnia około godz. 18. To 21-latek zatrzymany na ul. Dąbrowskiego w Rzeszowie. Badanie wykazało u niego ponad 2,4 promila alkoholu w organizmie.

Niespełna godzinę później, policjanci zostali zawiadomieni o obywatelskim ujęciu nietrzeźwego kierowcy audi na ul. Bolesława Krzywoustego. Świadkowie odebrali mężczyźnie kluczyki, uniemożliwiając mu dalszą jazdę. Badanie stanu trzeźwości 57-letniego mieszkańca Rzeszowa wykazało niemal 2 promile.

Pijany kierowca spowodował kolizję w Boguchwale


W sobotę grudnia 11, policjanci zatrzymali czterech pijanych kierowców. Trzech wpadło podczas policyjnych interwencji. Natomiast jeden, kierujący toyotą został ujęty przez świadka, około godz. 21.15 na ul. Kwiatkowskiego.

Okazał się nim 32-letni mieszkaniec Rzeszowa. Mężczyzna, poddany badaniu na zawartość alkoholu, "wydmuchał" ponad 2 promile. Po sprawdzeniu w policyjnych bazach okazało się, że 32-latek nie posiada prawa jazdy i jest objęty sądowym zakazem prowadzenia pojazdów. Z tego względu mężczyźnie grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Kolejny nietrzeźwy kierowca wpadł w niedzielę w nocy, w Boguchwale. To 36-letni mieszkaniec Rzeszowa, który kierując daewoo matizem, na ul. Suszyckich, około godz. 1, spowodował kolizję z kierującą volkswagenem. Badanie trzeźwości wykazało u niego ponad 1,8 promila alkoholu. Na szczęście, w tym zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń.