Do zatrzymania doszło w miejscowości Ustrzyki Dolne oraz Sanoku na Podkarpaciu. Straż Graniczna zatrzymała "kurierkę" oraz migranta, który nielegalnie przekroczył granicę polsko-ukraińską.
Jak poinformowała PAP w środę rzeczniczka Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej w Przemyślu mjr Elżbieta Pikor, do zatrzymania obu osób doszło w minioną niedzielę. Straż Graniczna zatrzymała kolejnych kurierów na granicy.

- Funkcjonariusze zatrzymali do kontroli drogowej opla na ukraińskich numerach rejestracyjnych. Podróżowała w nim obywatelka Ukrainy oraz 33-letni mężczyzna podający się za obywatela Litwy. Cudzoziemiec okazał dowód osobisty oraz prawo jazdy wydane rzekomo przez władze tego kraju - dodała.

Z ustaleń mundurowych wynikało, że przedstawione dokumenty były fałszywe, a mężczyzna to obywatel Ukrainy z zakazem wjazdu do strefy Schengen.

Jak podkreśliła mjr Pikor, okazało się, że cudzoziemiec pieszo przekroczył granicę w Bieszczadach. - Przez wiele godzin, w trudnych warunkach zimowych przedzierał się przez górski i zalesiony teren. W umówionym wcześniej miejscu, w samochodzie czekała na niego "kurierka", która miała zapewnić mu dalszy transport na zachód Europy - zaznaczyła.

W trakcie przesłuchania mężczyzna przyznał, że chciał dostać się do Francji i tam osiedlić.

Zatrzymany obywatel Ukrainy usłyszał zarzuty nielegalnego przekroczenia granicy oraz posługiwania się fałszywymi dokumentami. Przyznał się do zarzucanych mu czynów i dobrowolnie poddał karze pozbawienia wolności w zawieszeniu oraz grzywny.

Jak powiedziała mjr Pikor, mężczyzna został przekazany z powrotem na Ukrainę. - Z kolei obywatelka Ukrainy usłyszała zarzut pomocnictwa w nielegalnym przekroczeniu granicy. Ostateczną decyzję w jej sprawie podejmie sąd - zaznaczyła.

Od początku 2021 r. funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali 220 cudzoziemców, którzy nielegalnie przekroczyli podkarpacki odcinek granicy z Ukrainy i Słowacji do Polski. Zatrzymano również 24 organizatorów nielegalnego przekraczanie granicy.