Po ponad miesiącu poszukiwać rzeszowska policja złapała kieszonkowca, który w grudniu okradł kobietę na dworcu PKS. W portfelu miała złotówkę.
Do kradzieży doszło w poniedziałek 13 grudnia na dworcu PKS przy ul. Grottgera w Rzeszowie. Nieznany mężczyzna, korzystając z tłoku okradł wsiadającą do autobusu kobietę. Jego łupem padł portfel, w którym był dowód osobisty, karta bankomatowa i 1 złotówka.

Pokrzywdzona mieszkanka powiatu strzyżowskiego zorientowała się dopiero w autobusie. Pod dojechaniu na miejsce zawiadomiła policjantów.

Sprawą zajęli się funkcjonariusze z komisariatu w Śródmieściu. Przesłuchali świadków i zabezpieczyli monitoring, który zarejestrował podejrzewanego.

We wtorek 11 stycznia sprawdzając kolejne informacje w sprawie, funkcjonariusze operacyjni zauważyli na ul. Grottgera mężczyznę odpowiadającego wyglądem podejrzewanemu. W związku z tym zatrzymali 57-letniego mieszkańca powiatu dębickiego.

Na podstawie zebranego materiału dowodowego, policjanci przedstawili mu zarzut kradzieży dowodu osobistego i karty bankomatowej. Mimo znikomej wartości skradzionego mienia grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.