Na podrzeszowskim lotnisku w środę wylądowały kolejne samoloty ze sprzętem i żołnierzami 82. Dywizji Powietrznodesantowej. Amerykanie będą stacjonować w południowo-wschodniej części naszego kraju, ich główną baza będzie prawdopodobnie lotnisko w Mielcu na Podkarpaciu.
Przed południem w środę wylądowało m.in. kilka Boeingów C-17 Globemaster III, które przywiozły głównie sprzęt wojskowy. Wylądował również pasażerski Boeing 767, którym przyleciało ok. 200 amerykańskich żołnierzy. Wojskowi po wyjściu z samolotu udali się do podstawionych przed portem autobusów.

Jak ustaliła PAP, w środę przyleci znacznie mniej wojskowych niż w trakcie ostatnich dwóch dni, kiedy do Jasionki w poniedziałek i we wtorek dotarło po ok. 1 tys. żołnierzy dziennie.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że w środę prawdopodobnie do Jasionki nie przyleci już więcej samolotów z amerykańskimi żołnierzami.

Wojsko nie udziela informacji o tym, gdzie stacjonować będą Amerykanie, ale prawdopodobnie główną bazą żołnierzy z USA będzie lotnisko w Mielcu, gdzie rozstawiono kilkaset namiotów.

Część wojskowych, być może, stacjonować będzie w koszarach ma poligonie w Nowej Dębie. Prawdopodobnie Amerykanie będą też stacjonować lub ćwiczyć w Ośrodku Szkolenia Górskiego w Trzciańcu w Bieszczadach.

W minioną sobotę minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak poinformował, że żołnierze amerykańscy z 82. dywizji w sile prawie pięciu tysięcy dołączą do już przebywających w Polsce pięciu tysięcy wojsk. Jak zaznaczył, "dodatkowi żołnierze wzmocnią siły amerykańskie w południowo-wschodniej części naszego kraju".

Amerykańskie ministerstwo obrony przekazało w piątek, że USA wyśle do Polski w nadchodzących dniach dodatkowe trzy tysiące żołnierzy.

Na początku lutego amerykańska administracja zdecydowała o rozlokowaniu dodatkowych żołnierzy w Polsce i w Rumunii. Do Polski trafiło ok. 1,7 tys. amerykańskich wojskowych z 82. Dywizji Powietrznodesantowej, którzy wcześniej brali udział m.in. w ewakuacji cywilów z Afganistanu, natomiast do Rumunii przerzuconych zostało ok. tysiąc amerykańskich żołnierzy z Niemiec.

NATO podkreślało, że czasowe rozmieszczenie sił w Polsce jest częścią działań mających wzmocnić wschodnią flankę Sojuszu i uspokoić obawy sojuszników USA w obliczu możliwej rosyjskiej inwazji na Ukrainę. (PAP)

huk/ godl/

Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. rzeszow112.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.