Pandemia, a następnie wojna w Ukrainie, wywołały prawdziwą falę dezinformacji w mediach i kanałach społecznościowych – przyznali zgodnie uczestnicy panelu eksperckiego podczas kongresu Impact’22 w Poznaniu. Jak zauważył Łukasz Świerżewski, członek zarządu Polskiej Agencji Prasowej, skuteczna walka z dezinformacją stanowi szczególne wyzwanie dla dziennikarzy, którzy muszą publikować informacje nie tylko rzetelnie, ale też jak najszybciej.


Kongres Impact’22 to jedno z najbardziej prestiżowych i znaczących wydarzeń organizowanych w naszej części Europy. Przez dwa dni w stolicy Wielkopolski, tysiące przedsiębiorców, naukowców i przedstawicieli administracji publicznej dyskutuje na temat możliwości maksymalnego wykorzystania szans, jakie polskiej i europejskiej gospodarce stwarza technologiczna rewolucja.

Powszechna cyfryzacja niesie jednak również zagrożenia - jednym z nich jest łatwość, z jaką do szerokiego grona odbiorców mogą trafiać wszelkiego rodzaju kłamstwa czy manipulacje, zachowujące często pozory wiarygodności.

- Od czasu wybuchu pandemii wyraźnie zwiększyła się ilość niezweryfikowanych informacji, które nieustannie docierają do wszystkich obywateli - a inwazja Rosji na Ukrainę dodatkowo spotęgowała to zjawisko. Z tego powodu to właśnie agencje informacyjne, w tym także Polska Agencja Prasowa, są na pierwszej linii frontu w przeciwdziałaniu wprowadzania opinii publicznej w błąd - zauważył Łukasz Świerżewski.

Członek zarządu PAP był jednym z uczestników dyskusji poświęconej sposobom na skuteczną weryfikację i eliminację fake-newsów.

- Nasza praca polega nie tylko na rzetelnym, ale też błyskawicznym przekazywaniu opinii publicznej informacji. Dlatego dziś wobec każdego komunikatu, zwłaszcza pochodzącego z zewnętrznego źródła, używamy swoistego >>filtra antydezinformacyjnego<< - podkreślił Łukasz Świerżewski.

Przykładem działań zmierzających do wyraźnego zmniejszenia ilości fałszywych wiadomości, które trafiają do opinii publicznej jest fakehunter.pap.pl - prowadzony przez PAP serwis, pozwalający użytkownikom sieci na zgłaszanie informacji, które uznają za potencjalnie nieprawdziwe. Przez ostatnie dwa lata pracownicy redakcji zweryfikowali już ponad dwa tysiące z nich.

- Rosnąca liczba zgłoszeń pokazuje, że jako społeczeństwo stajemy się coraz bardziej świadomi nie tylko istnienia fake-newsów, ale i zagrożeń wynikających z przyzwolenia na ich funkcjonowanie w mediach czy sieci - powiedział Łukasz Świerżewski. - Nie zdejmuje to z nas jednak obowiązku ciągłego edukowania wszystkich obywateli na temat konieczności selekcjonowania i weryfikowania trafiających do nich wiadomości, ponieważ osoby czy podmioty, które chcą nas wprowadzić w błąd, ciągle udoskonalają swoje techniki manipulacyjne - wyjaśnił członek zarządu PAP.