Lepszego startu sezonu 2020/21 siatkarki KS Developresu Rzeszów nie mogły sobie wymarzyć. W pierwszym meczu wygrały na własnej hali z Volley Wrocław 3:1.
Co prawda KS Developres Rzeszów podchodził do tego spotkania jako zdecydowany faworyt, jednak już po pierwszych akcjach można było się przekonać, że wrocławianki nie przyjechały tylko na zwiedzenie hali Podpromie. Walka toczyła się do ostatnich punktów.

Składy zespołów:

KS Developres Rzeszów:Polańska, Van Ryk, Blagojević, Kaczmar, Efimienko-Młotkowska, Lazić, Krzos, oraz Rasińska, Krajewska, Grabka, Fidon-Lebleu , Stencel

#Volley Wrocław:Witkowska, Murek, Szady, Pancewicz, Rapacz, Baczyńska, Fedorek, oraz Wołodko, Jasek, Adamek (libero).

KS Developres Rzeszów wygrywa 3:1. W pierwszy meczu pokonują Volley Wrocław
MVP spotkania została Kiera Van Ryk





Spotkanie obydwa zespoły zaczęły w wyrównany sposób (6:4), jednak wrocławianki miały wyraźne problemy z wyprowadzeniem pierwszej akcji na skutek złego przyjęcia. Jednak Rysice też miały lekkie problemy w tym elemencie. Przy wyniku 8:10 o pierwszy czas poprosił Stephane Antiga. Kilkoma trudnymi zagrywkami popisała Kamila Witkowska. Wobec problemu przy wyprowadzeniu pierwszej akcji przy wyniku 11:13 trener Antiga zdecydował się zastosowanie podwójnej zmiany. Na zagrywce w ekipie z Wrocławia szalała Natalia Murek, co pozwoliło im na wypracowanie 5-punktowej przewagi. Trener gospodyń zdecydował się na wzięcie drugiego czasu (14:19). Przy stanie 21:24 o drugi czas poprosił także trener wrocławianek. Dzięki kilku dobrym zagrywkom Kiery van Ryk udało się odrobić część strat, jednak przewaga była zbyt duża. Pierwsza partia zakończyła się wynikiem 21:25.

Drugą partię ponownie obydwa zespoły w wyrównany sposób (9:9), kiedy to przy ponownych problemach z wyprowadzeniem pierwszej akcji o pierwszy czas poprosił Stephane Antiga. Po stronie Developresu na zagrywce pojawiła się Anna Kaczmar, dzięki której udało się udało się wypracować 4-punktową przewagę. O pierwszy czas poprosił z kolei Wojciech Kurczyński (14:10). Ta przewaga powiększyła się dalej do 6 punktów (18:12), dzięki dobrym zagrywkom Blagojević i Zuzanny Efimienko-Mlotkowskiej. Rysice były wyraźnie lepsze także w kontratakach. Mimo chwilowego zastoju gospodynie nie pozwoliły na odebranie sobie prowadzenia w tym secie. Druga partia zakończyła się wynikiem 25:22.

Trzecia partia rozpoczęła się tak samo jak dwie poprzednie. Przy stanie po 6 na zagrywkę weszła Kiera Van Ryk, dzięki której siatkarkom Developresu udało się wypracować 3-punktową przewagę (9:6). O pierwszy czas poprosił trener wrocławianek. Przy stanie 17:12 o drugi czas o drugi czas poprosił trener wrocławianek, ponieważ Kiera Van Ryk najpierw popisała się wstrzymaniem ręki przy ataku, co zmyliło kompletnie przeciwniczki, a następnie trudną zagrywką, dzięki której udało się zablokować w ataku przeciwniczki. Obraz gry niewiele zmienił się do końca tej partii. Znakomitymi obronami w ataku popisywały się Jelena Blagojević oraz Juliette Fidon-Lebleu. Trzeci set zakończył się pewnym zwycięstwem Developresu 25:17.

Na początku czwartego seta asem serwisowym popisała się Kiera van Ryk (4:3). Gra punkt za punkt toczyła się w dalszym ciągu (13:13), a żadna z drużyn nie umiała sobie wypracować wyraźnej przewagi. Przy stanie 18:19 o pierwszy czas poprosił Stephane Antiga. Wyrównana walka toczyła się do ostatniej piłki, jednak to Rzeszowianki na końcu seta wypracowały sobie przewagę i wygrały 27:25.