- Rząd PiS-u obiecywał 100 tys. mieszkań do końca 2019 roku i z doniesień prasowych wynika, że oddał ich niecałe 1 tys, czyli niecały 1% tych wszystkich tych wszystkich mieszkań, które były obiecywane w programie ,,Mieszkanie+"- tak o aktualnej sytuacji mieszkaniowej mówił dzisiaj na konferencji prasowej kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Polski Rafał Trzaskowski. Prezydent Warszawy jest dzisiaj z wizytą na Podkarpaciu w ramach kampanii wyborczej.
Jedną z najważniejszych obietnic wyborczych Prawa i Sprawiedliwości podczas kampanii do parlamentu w 2015 roku był program ,,Mieszkanie+". Do końca 2019 roku Rząd obiecywał zbudować ich 100 tys. Tymczasem w przeciągu pięciu lat powstało ich niecałe 1 tys. Poprawienie sytuacji mieszkaniowej, szczególnie wśród młodych małżeństw, było jednym z głównych haseł tamtej kampanii. Jeszcze na wiosnę 2018 roku premier Mateusz Morawiecki podtrzymywał tą obietnicę oraz mówił, że rząd będzie można za to rozliczyć. Pytany o tą sprawę wielokrotnie minister Grabarczyk nie umiał natomiast powiedzieć kiedy te mieszkania powstaną.

Program ten miał powstawać przy pomocy rządu we współpracy z samorządem. Rafał Trzaskowski na dzisiejszej konferencji prasowej w Rzeszowie mocno krytykował ten program. Porównywał to do swoich dokonań w Warszawie w tej dziedzinie (228 oddanych, 460 czeka). Prezydent Warszawy proponuje przede wszystkim ułatwienia w pozyskiwaniu kredytów przy wkładzie mieszkań.

- (...) Do tego chcę dodać, że bardzo często próbowano przerzucać na samorząd obowiązki związane z zapewnieniem infrastruktury, przyjęte zostało prawo Lex Developer, które niestety ale narusza postanowienia ładu przestrzennego w naszej ocenie i mimo tego typu ułatwień tych mieszkań jest niecałe 1000 (...) - - tak Rafał Trzaskowski krytykował ten program.