Wczorajszy mecz w Łodzi piłkarze Apklan Resovii nie mogą zaliczyć do udanych. Klub przegrał po dwóch mocno kontrowersyjnych karnych. Działacze postanowili złożyć protest.
Wczorajszy mecz pomiędzy ŁKS-em Łódź, a Apklan Resovią należał do bardzo zaciętych. Goście jednak mieli spore pretensje do arbitra spotkania, Grzgorza Kawałko, który dwa razy zagwizdał karne. Jednak zdaniem rzeszowskiej drużyny wcale ich być nie powinno.

Pierwsza sytuacja została odgwizdana, kiedy to piłka w polu karnym dotknęła ręki Mateusza Gońca. Z powtórek jednak wynikało, że najpierw jednak dotknęła ona uda zawodnika. Z kolei drugi karny został podyktowany po rzekomym faulu na Przemysławie Przemysławie Sajdaku, który miał znajdować w szesnastce. Jednak po przyjrzeniu się powtórkom wynikło, że zawodnik w momencie faulu znajdował się poza tym polem.

- W imieniu SPN CWKS Resovia niniejszym informuję, że w dniu dzisiejszym został sporządzony oficjalny protest do Komisji ds. Rozgrywek i Piłkarstwa Profesjonalnego PZPN w oparciu o art. 23 punkt 1. Regulaminu Rozgrywek o Mistrzostwo 1.Ligi dotyczący kontrowersji wokół podyktowania dwóch rzutów karnych przeciwko naszej drużynie. Oczekujemy na zajęcie oficjalnego stanowiska Komisji. O dalszych krokach dotyczących tej sprawy będziemy informować na bieżąco - czytamy w oficjalnym komunikacie na stronach klubu.

Całą relacje z wczorajszego spotkania przeczytacie państwo w tym artykule: Hitowe starcie Apklan Resovii