Już dwa razy unieważniano przetarg na budowę Podmiejskiej Kolei Aglomeracyjnej. Gdy za trzecim razem wydawało się, że jest wszystko dobrze odrzucone firmy postanowiły skargę do Krajowej Izby Odwoławczej. Marszałek Władysław Ortyl najwyraźniej ma pecha do tej inwestycji.
Pierwszy przetarg na budowę tej kolei został unieważniony na początku tego roku. Powodem było zbyt wysokie oferty od wykonawców. Drugi przetarg został ogłoszony w sierpniu. Wówczas zgłosiło się do niego siedem firm. Najtańsza oferta przekraczała 100 mln od zakładanej.

Umowa na budowę PKA poczeka na podpisanie

Postanowiono więc zgłosić ją na aukcję elektroniczną. Tym razem wybrano ofertę zgłoszoną przez Przedsiębiorstwo Napraw i Utrzymania Infrastruktury Kolejowej z Krakowa. Jednak i tym razem nie doszło do podpisania umowy na jej budowę. Pozostałe firmy postanowiły bowiem złożyć odwołanie do Krajowej Izby Odwoławczej.

W tym przypadku nie podano jednak konkretnych kwot. Wiadomo jednak na pewno jedno: problem z wyłonieniem wykonawcy znacząco odbija się na czasie realizacji tej inwestycji.

Ogromna inwestycja

Całkowity koszt budowy Podmiejskiej Kolei Aglomeracyjnej szacowny jest na ok. 500 mln zł, z czego 300 mln ma zostać przeznaczonych na budowę infrastruktury, a 200 mln na zakup pociągów.

Ma ona połączyć w sumie 16 gmin: Rzeszów oraz Boguchwała, Czarna, Czudec, Dębicę, Głogów Małopolski, Kolbuszową, Krasne, Łańcut , Przeworsk, Sędziszów Małopolski, Świlcza, Strzyżów i Trzebownisko.

Ma ona kursować w pięciu kierunkach:

- Linia nr 71: Rzeszów-Kolbuszowa
- Linia nr 91: Rzeszów-Dębica
- Linia nr 91: Rzeszów-Przeworsk
- Linia nr 106: Rzeszów-Strzyżów
- Linia z Rzeszowa do Portu Lotniczego Rzeszów - Jasionka