Rzeszowski basen przy ul. Pułaskiego oraz Żwirownia zanotowały kiepski sezon pod względem liczby klientów. Spowodowane jest to koronawirusem oraz pogodą.
Rzeszowski Ośrodek Sportu i Rekreacji, który zarządza odkrytymi basenami oraz Żwirownią, podsumował mijający właśnie sezon (6 czerwca - 6 września). Z ich ustaleń wynika, że wszystkie kąpieliska przez nich zarządzane zanotowały wyjątkowo kiepski sezon pod względem liczby klientów. Dotyczy to szczególnie Żwirowni, którą odwiedziło raptem 29 tys. ludzi.

- Jest to zaledwie 1/3 wszystkich klientów z poprzedniego sezonu. W minionym roku było to nawet 100 tys. - czytamy w oficjalnym komunikacie urzędu miasta.

Z kolei na basenach przy ul. Pułaskiego zameldowało się zaledwie niecałe 57. tys. gości. Z kolei rok wcześniej było niemal 100 tys. Dyrekcja placówki tłumaczy to kilkoma czynnikami. Po pierwsze spowodowane to było limitem klientów, W pierwszym okresie epidemii na teren basenów mogło wejść maksymalnie 150 ludzi, później zaś 500. Ale nawet po zniesieniu ograniczeń wyniki te i tak były słabe. Dziennie liczba klientów, która odwiedzała basen w tym roku wynosiła 2886. Dla porównania w ubiegłym roku było to nawet niecałe 6 tys.

Liczbie klientów nie sprzyjała także wyjątkowo kiepska pogoda. W czerwcu, przy złej aurze, z basenu korzystało maksymalnie 500-100 osób dziennie. We wrześniu zaś było te niekiedy tylko 8 osób.