Rada Miasta Rzeszowa poparła stanowisko Związku Miast Polskich ws. krytyki rządu RP wobec weta do budżetu Unii Europejskiej. Za uchwałą głosowało 16 radnych, przeciw było 9.
Na wtorkowej sesji Rady Miasta Rzeszowa przewinęła się dyskusja ws. wyrażenia aprobaty dla stanowiska Zarządu Związku Miast Polskich. Apeluje tym samym do rządu
Rzeczpospolitej Polskiej o respektowanie zapisanych w konstytucji RP wymogów demokratycznego państwa prawnego oraz wycofanie się ze zgłoszonego weta.

Rada Miasta Rzeszowa apeluje też do parlamentarzystów Rzeczpospolitej Polskiej o wpłynięcie na premiera i wicepremiera Rzeczpospolitej, aby rząd uwzględnił stanowisko wielu polskich samorządów i samorządowców.

- Weto, zgłoszone przez premiera Mateusza Morawieckiego wobec budżetu Unii Europejskiej z powodu wymogu respektowania praworządności, podwójnie godzi w interes
Polski. Po pierwsze dlatego, że praworządność, a przede wszystkim niezależność sądów i niezawisłość sędziów, jest elementarnym wymogiem sprawiedliwości i pomyślnego rozwoju
każdego kraju, a po drugie dlatego, że w perspektywie czekającej Polskę zapaści gospodarczej, spowodowanej pandemią koronawirusa, rezygnacja czy tylko ograniczenie napływu środków z Unii Europejskiej grozi społecznościom lokalnym totalną zapaścią finansową -
czytamy w uzasadnieniu uchwały.

Na sesji Rady Miasta doszło do gorliwej dyskusji pomiędzy poszczególnymi radnymi.

- Jestem wstrząśnięty tym, co mówią moi koledzy z Prawa i Sprawiedliwości. Ilość kłamstw w tej sprawie jest przerażająca. Rozumiem, że teraz wykonują oni polecenia centrali partyjnej, ale chyba nie na tym polega dobro samorządu. Dzisiaj w imię dziwnych interesów partyjnych rząd próbuje całą naszą historię w UE sprzeniewierzać. To jest po prostu absurd - mówił Konrad Fijołek, radny Miasta Rzeszowa.

Samorządowiec dodawał także, ile Rzeszów zyskał przez te wszystkie lata dzięki obecności w Unii Europejskiej.

- Przez te wszystkie lata nasz budżet urósł sześciokrotnie, z 300 mln do 1,8 mld zł. Rzeszów wypiękniał dzięki środkom unijnym. Te pieniądze są nam dzisiaj szczególnie potrzebne, bo jesteśmy w okresie pandemii. Przez weto możemy stracić pieniądze na odbudowę budżetu unijnego. W proponowanym przez nas projekcie uchwały nie chcemy mówić o ideologii, tylko o tym, aby nie zatrzymać rozwoju miasta - dodawał radny Fijołek.

Samorządowiec odpowiadał tym samym na zarzuty Roberta Kultysa, Radnego PiS, który uważa, że powiązanie praworządności z wypłacaniem unijnych środków może być bardzo poważnym zagrożeniem dla suwerenności państwa Polskiego.

- Urzędnicy w Brukseli chcą ograniczyć naszą suwerenność. Obca stolica chce nam narzucić przestrzeganie praw i zasad, o których nie było do tej pory mowy. Mam tu, chociażby na myśli aborcję na życzenie czy zrównanie praw dla par homoseksualnych z normalnymi małżeństwami - odpowiadał Robert Kultys.

Radni Rzeszowa ostatecznie jednak przyjęli uchwałę. Za głosowało 16, przeciw było 9.