I na "Rysice" przyszedł czas. Po przerwie z powodu koronawirusa KS Developres Rzeszów zaliczył pierwszą porażkę w sezonie na wyjeździe z Energa MKS Kalisz.
Przyszła kryska na matyska. Po drugiej już przerwie w tym sezonie spowodowanej pandemią koronawirusa w drużynie KS Developres Rzeszów zaliczył pierwszą porażkę w tym sezonie na wyjeździe z Energa MKS Kalisz.

Składy zespołów:

Energa MKS Kalisz:
Polak, Ptak, Szperlak, Centka, Gromadowska, Gałkowska, Łysiak (L) oraz Bednarek, Szczurowska, Mazur i Kucharska

KS Developres Rzeszów: Krajewska, Rasińska, Blagojević, Stencel, Efimienko-Młotkowska, Lazić, Przybyła (L) oraz Van Ryk, Grabka, Kaczmar i Krzos (L)

Spotkanie lepiej rozpoczął siatkarki z Kalisza, wychodząc na 3-punktowe prowadzenie. Wkrótce jednak, dzięki skutecznym atakom Ani Stencel oraz Alexandry Lazić Rzeszowiankom udało się doprowadzić do wyrównania (8:8), ale to było za mało. Błędy po stronie Developresu oraz skuteczna zagrywka w wykonaniu Moniki Ptak powiększyły przewagę (14:9). Rzeszowianki starały się zniwelować różnicę punktową, lecz ataki Gromadowskiej doprowadziły do ponownego prowadzenia pięcioma punktami (20:15). Podopieczne Stephane’a Antigi nie zamierzały się poddać. Walka trwała do ostatnich piłek, lecz ostatecznie przegrywamy pierwszego seta (25:21).

Drugą partię spotkania rzeszowianki rozpoczynają od zdecydowanej gry w ataku i wychodzą na prowadzenie 3:0. Jednak Kaliszanki szybko zdołały doprowadzić do wyrównania. Bardzo dobra zagrywka Weroniki Centki spowodowała problemy w przyjęciu naszego zespołu (4:4). W kolejnych akcjach kaliszanki miały problem w wyprowadzeniu skutecznej akcji, co wykorzystywały siatkarki Developresu zmieniając wynik drugiego seta na swoją korzyść (19:12). W końcówce podopieczne trenera Jacka Pasińskiego zaczęły odrabiać straty. Punkt po punkcie zbliżały się do rzeszowianek, lecz ostatnie słowo miała nasza Pani kapitan Jelena Blagojević, która zakończyła seta na korzyść swojego zespołu (27:25).

W trzecim secie Developres rozpoczął od serii punktowej, wychodząc na prowadzenie 6:3. Gospodynie zdołały szybko odrobić stracone punkty, doprowadzając do stanu 12:12, lecz rzeszowianki skuteczną pracą blokiem kolejny raz zdołały wyjść na prowadzenie 14:12.W dalszej części spotkania, przy zagrywce Eweliny Polak rozpoczęły się problemy rzeszowianek. Błędy w przyjęciu oraz w wyprowadzeniu skutecznej akcji spowodowały ponowny remis w trzeciej partii spotkania 16:16. Podopieczne trenera Jacka Pasińskiego zanotowały serię punktową, uciekając aż na cztery „oczka” naszej drużynie (21:17). Przewaga była już nie do odrobienia i niestety trzeci set przegrywamy (22:25).

W czwartej partii kaliszanki szybko zdobyły przewagę (4:1). Zawodniczki z Rzeszowa już od pierwszych piłek popełniały błędy, które bezlitośnie wykorzystywała w ataku Szczurowska. Drużyna Energa MKS Kalisz kontrolowała przebieg tego seta. Rzeszowianki zbliżyły się do przeciwniczek na dwa punkty straty (10:12), ale zbyt częste błędy ponownie spowodowały znaczną przewagę gospodyń (10:15). Alexandra Lazić oraz Zuzanna Efimienko-Młotkowska, w końcowej fazie tego seta punktowały rywalki, ale ostatecznie Rysicom nie udało się dogonić dobrze dysponowanej drużynie z Kalisza. Ostatni set tego meczu wygrały zawodniczki drużyny Energa MKS Kalisz 25:20 oraz całe spotkanie 3:1.