Zdecydowaną większością głosów radni Rzeszowa zdjęli z porządku obrad uchwałę ws zmianie planu zagospodarowania działek przy Wyspiańskiego. - Najpierw trzeba w tym zakresie debaty publicznej - mówili radni.
Na ostatniej w tym roku sesji Rada Miasta Rzeszowa miejscy urzędnicy podjęli decyzję o zdjęciu porządku obrad uchwały ws zmianie planu zagospodarowania przestrzennego działek przy Wyspiańskiego.

Ugięli się pod presją mieszkańców?

Przeciwko tym zmianom zaprotestowało wiele środowisk w Rzeszowie m.in. władze klubu Resovii, sportowcy czy mieszkańcy osiedla Augusta. Na zorganizowanym w poniedziałek briefingu prasowym na stadionie Resovii zaprezentowali pismo do prezydenta Ferenca, w którym wezwali go do wycofania się z podjęcia tej uchwały.

- Wyrażamy stanowczy sprzeciw przeciwko zmianom w planach zagospodarowania przestrzennego. Nie uwzględniają one w znacznej części budowy Podkarpackiego Centrum Lekkoatletycznego. Projektowanie tak potężnej inwestycji, a jednocześnie nieuwzględnienie rozbudowy stadionu wzbudza obawy, czy ten obiekt w przyszłości w ogóle będzie rozbudowany - mówił Aleksander Bentkowski, prezes CWKS Resovia Rzeszów.

Obawiają się oni, że budowa drogi oraz dwóch wieżowców mogłaby doprowadzić do zablokowania budowy Podkarpackiego Centrum Lekkoatletycznego oraz krytego lodowiska. Więcej o tej konferencji pisaliśmy tutaj: Mieszkańcy i sportowcy nie chcą bloków przy Wyspiańskiego

Konrad Fijołek obrońcą mieszkańców?

Z wnioskiem o zdjęcie tej uchwały z porządku obrad wystąpił Konrad Fijołek, radny "Rozwoju Rzeszowa".

- W ostatnim czasie narosło wokół tego planu mnóstwo półprawd i wątpliwości. Wszystko trzeba wyjaśnić. Należy zorganizować debatę publiczną z mieszkańcami Rzeszowa, podczas której zostaną przedstawione wszystkie argumenty i rozwiane wątpliwości! - mówił na dzisiejszej sesji Konrad Fijołek.

Wtórował mu klubowy kolega Witold Walawender: - Priorytet w tym rejonie to budowa stadionu dla Resovii i Podkarpackiego Centrum Lekkiej Atletyki. Dlatego trzeba się spotkać ze wszystkimi stronami, które mają wątpliwości do planu i omówić wspólnie wszystkie uwagi - dodawał Walawender.

Sprzeciwiał się temu z kolei Marcin Deręgowski, radny z klubu PO. - Ściągniecie tego wniosku jest tylko i wyłącznie grą na czas. Dzisiejsza debata jest najlepszą okazją, aby omówić ten plan. Dlatego jesteśmy temu przeciwni - mówił Marcin Deręgowski.

Na końcu dyskusji radni ostatecznie zdecydowali się na zdjęcie tej uchwały z porządku obrad. Za głosowało 17 radnych.